Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inside. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inside. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 marca 2023

Królewna

Czy mam coś jeszcze dodać? 😃

Do I need to add something?😃


Dobra, zabrzmi to bardzo zuchwale, ale byłabym zdziwiona jeśli ktoś z was nie pozna co było inspiracją tej sesji....Miałam, przepraszam, ciągle jeszcze mam, wielkie plany przygotowania całego cyklu  casual'owych stylizacji inspirowanych postaciami z bajek . Tylko że moja natura nie znosi przymusu, ja spokojnie czekam aż mnie piorun strzeli i natchnie / oświeci, zamiast rzetelnie zasiąść do czegoś, pracować sumiennie, działać i kombinować aż coś wyjdzie. Mnie musi natchnąć, ja czekam na anielską inspiracje.

Okay, it's going to sound very bold, but I'd be surprised if any of you don't know what was the inspiration for this session.... I had, sorry, I still have big plans to prepare a whole serie of casual stylizations inspired by characters from fairy tales. Unfortunately my nature hates coercion, I calmly wait for an inspiration, instead of diligently sitting down, working conscientiously, acting and scheming until something comes out. I need to be inspired, I'm waiting for angelic inspiration.

No i do tej pory natchnięta zostałam tylko do Snieżki. A w zasadzie natchnął mnie sweterek, którego mam już od dziesięcioleci 😊. Nie zakładam go często bo moim zdaniem jest za duży i za gruby do zwykłych stylizacji, ale dla królewny może jest właśnie w sam raz.  Od razu w głowie powstały 2 pomysły na śnieżkowy dół. Pierwszym pomysłem była gładka, wąska spódniczka za to z bajkowym trenem. 

So far I've only been inspired with Snow White. In fact, I was inspired by a sweater that I have had for decades 😊. I don't wear it often because in my opinion it's too big and too thick for ordinary stylizations, but for a princess it may be just right. Two ideas for a botom came to my mind immediately. The first idea was a smooth, narrow skirt with a fairytale train.

Drugiego pomysłu na dół dziś też nie zdradzę,  bo niestety piorun nie chcę mnie trzasnąć w temacie góry i jest to projekt jeszcze otwarty. 
Za to spódniczka może prezentuje się pięknie na zdjęciach, ale gniecie się jak szalona a takie mini ubranka dość trudno się prasuje gigantycznym żelazkiem.
 
I will not reveal the second idea for the bottom today, unfortunately top doesn't exist jet. It's still an open project.
The skirt, on the other hand, may look beautiful in the pictures, but it creases like crazy and such mini clothes are quite difficult to iron with a giant iron
.

Zastanawiałam się nad czerwoną opaska na włosach. Czy same ubranka będą wystarczająco nawiązywały do królewny? Czy czerwony akcent we włosach nie przedobrzy efektu? Zdecydowałam się opaskę zostawić. Czy to był dobry pomysł? Sami oceńcie.

I was wondering about the red headband. Will the clothes alone be enough to refer to the princess? Will the red accent in the hair not exaggerate the effect? I decided to leave it. Was it a good idea? Judge for yourself

Collection:
Model: Ania








Oczywiście że ten strój to nic wyjątkowego czy spektakularnego.
Zwykłe codzienne ubranko, które każda z nas mogłaby ubrać nawet do pracy.
Ale to mi się po prostu, po ludzku podoba :)
Nie zawsz to mówię, ale ta sesja mi wyszła.

Of course, this outfit is nothing special or spectacular.
Ordinary everyday clothes that each of us could wear even to work.
But I just like it :)
I don't always say this, but this session was quite good.

niedziela, 5 marca 2023

Spóźnione walentynki

No właśnie, spóźnione walentynki, czy po prostu zestaw w moim ulubionym czerwonym kolorze.
Wolę "po prostu czerwony zestaw".

Nie żebym była jakąś szczególną antywalentynkowczynią. To święto nie przeszkadza mi, o ile pozwoli mi żyć obok siebie i nie wciągnie mnie w swoje komercyjne tryby. Chcecie się kochać i manifestować to 14 lutego?
Proszę bardzo.
Ja nie muszę czekać na ten jeden szczególny dzień. Każdego dnia mogę kupować sobie kwiaty, rozpieszczać się małymi i wielkimi przyjemnościami, obdarzać się najpiękniejszym uśmiechem na świecie.
I  nawet od czasu do czasu zrobić walentynkową sesję 😁.

Late Valentines.
Well, belated Valentine's Day, or just a set in my favorite red color.
I prefer "just a red set".

It's not that I'm an anti-Valentine person. This holiday doesn't bother me as long as it allows me to live side by side, and doesn't drag me into its commercial cogs. Do you want to love and manifest it on February 14?
Here you go.
I don't have to wait for that one special day. Every day I can buy myself flowers, pamper myself with small or big pleasures, give myself the most beautiful smile in the world.
And even do a Valentine's session from time to time 😁.

Więc popełniłam tą przyjemność nawet podwójnie, bo moja pierwsza sesja była niebieska, a chyba niebieski to niekoniecznie walentynkowy - przynajmniej tak twierdzi moja siostra 
Wybrałam wiec parę zapasową, tym razem wyciągnęłam ubrania w bardziej romantycznym kolorze i mamy hot couple:  Lenę i Pana Sebastiana, który chyba jest tu po raz pierwszy.....

So I did this pleasure even twice, because my first session was in blue, and I guess blue is not necessarily Valentine's Day colour - at least that's what my sister says.
So I've choosen a spare pair, this time I took clothes in a more romantic color and we have hot couple: Lena and Mr. Sebastian, who is probably here for the first time.....

Kurka i na czym się tu teraz skupić.....

Dobra, skupimy się na mnie i fakcie ze jestem jedna z najmniej konsekwentnych osób na na tej planecie.

Bo ja oczywiście absolutnie, totalnie nie mam fisia na punkcie lalek. Bo ja nie jestem kolekcjonerką, nie mam żadnej potrzeby posiadania dużej ilości lalków (tych damskich i męskich, szczególnie męskich), ani ich nie potrzebuję, ani ich pożądam, a na dowód tych deklaracji, moja kolekcja rośnie i rośnie i nie chce się zatrzymać 

Dlaczego  więc Sebastian jest moim kolejnym nabytkiem?

Where, the hell, I should focus on now...

Okay, let's focus on me and the fact that I'm one of the least consistent people on the planet.

Because, of course, I absolutely, totally don't have a thing for dolls. Because I'm not a collector, I don't have any need to have a lot of dolls (both female and male, especially male), neither do I need nor desire them, and as proof of these declarations, my collection grows and grows and doesn't want to stop

So why is Sebastian my next purchase?

Bo mam mało facetów w kolekcji?

Bo jest pierwszym facetem o ciemnej karnacji wiec musiał się z tego powodu u mnie znaleźć? 
Bo jest jednym z najbardziej meskich lalków w historii Mattela?
Bo, o zgrozo, ma jedne z najlepiej działających  stawów?

Nie, zupełnie nie.
Jest ze mną od ponad roku dlatego, że można go było kupić za 132 pln, co oznacza, że to dla mnie najtańszy lalek jakiego kupiłam.

Because I don't have enough guys in my collection?
Because he's the first dark-skinned guy, so he had be with me?
Because he is one of the most masculine dolls in the Mattel history?
Because, horror of horrors, it has best functioning joints?

No, not at all.
He has been with me for over a year because I've bought him for PLN 132, which means that he is the cheapest male doll I have ever bought.

Muszę też wspomnieć o drugim, zdecydowanie mniej ważnym argumentem do zakupu, chciałam zobaczyć jak zakończone są te jego warkoczyki.

I dodaję, jestem rozczarowana, bo nie są w żaden sposób zakończone :) Ale przynajmniej mogłam to zobaczyć i dotknąć  osobiście. Czy warto było wydać tylko na to sprawdzenie  132 PLN?
Szczerze powiem, że gdyby  na tym zakończyła się nasza przygoda to odpowiadam "Nie, zdecydowanie nie", ale nasza przygoda to już druga z kolei sesja zdjęciowa :)
On naprawdę nie wygląda źle na zdjęciach. Przynajmniej na razie.
I mimo tego że cały czas walczę podczas sesji z każdą pozą  facetów, zdjęcia zdają się to w dużej części to ukrywać.

I also have to mention the second, definitely less important argument for the purchase. I wanted to see how his braids are finished.

And I add, I'm disappointed because they are not finished in any way :) But at least I could see and touch it personally. Was it worth spending PLN 132 just for this check?
I can honestly say that if this was the end of our adventure, I would say "No, definitely not", but our adventure is now the second photo session in a row :) This is big.

He really doesn't look bad in the photos. At least for now.
And even though I struggle with every pose of the guys during the shoot, the photos seem to hide it for the most part.

Co do samych ubranek...
Jego spodnie miały okazać się zupełnym niewypałem, jej miały być zajebiste 😂.
Wyszło trochę na odwrót.

Jego wstawka to kopia przeróbki oryginalnych spodni uszytych rzez Matel'a (a przerobionych przeze mnie).
Kupiłam kiedyś zestaw (oczywiście dla butów) Ken'owy i okazało się że beżowe spodnie, z miłego i miękkiego w dotyku materiału wyglądały przyciasno na nogach lalka.
Nie chciałam ich wyrzucać, bo i kasy szkoda , a i jak wspominałam wcześniej ten materiał był naprawdę milusi, pozbywanie się tych spodni byłoby marnotrawstwem. 

As for the clothes themselves...
His pants were supposed to be a complete dud, hers were supposed to be awesome 😂.
It was a bit backwards.

Red insert is a copy of the solution I've made on the original trousers sewn by Matel.
I once bought a Ken set (of course for shoes) and it turned out that the beige pants, made of nice and soft to the touch material, looked tight on the doll's legs.
I didn't want to throw them away, because it's a waste of money, and as I mentioned earlier, this material was really nice, getting rid of these pants would be a waste.

Portki sprułam, zrobiłam wykrój na późniejsze czasy i postanawiam je lekko poszerzyć granatową wstawką. Efekt końcowy całkiem mi się spodobał. Zwykłe beżowe, ciasnawe spodnie, zrobiły się trochę inne, trochę ciekawe, trochę unikatowe. Napędzona sukcesem, postanowiłam to powtórzyć w innych wersjach kolorystycznych. A co do siebie zawsze będzie pasowało?

I've unraveled the pants, made a pattern for later times and decided to slightly widen them with a navy blue insert. I quite liked the end result. Ordinary beige, tight pants have become a bit different, a bit interesting, a bit unique. Driven by success, I decided to repeat it in other color versions. And what will always fit together?

Biel i czerń - pasuje, pasuje, tylko za bardzo kojarzyło mi się z Michaelem Jacksonem i jego białymi lampasami.
Czerwień i czerń - też pasuje i nikt ich nie nosi.
Nikt ich nie nosi...
Dzisiaj patrząc na zdjęcia, dałabym głowę sobie uciąć że i ten zestaw zarezerwował sobie Król POP'u. Od pasa w dół mój Sebastian to czysty MJ. Niestety.
Druga sprawa, niemniej ważna. Taki dość odważny i mocny zestaw kolorów bardzo ogranicza mnie w przyszłych stylizacjach. Nie wiem, może to tylko moja głowa, ale te spodnie to widzę w towarzystwie czarnego T-shirt'a czy czerwonego swetra. I na tym koniec.... A wielka to szkoda bo jakoś nienajgorzej mi wyszły....

White and black - fits, fits, but reminded me too much of Michael Jackson and his white stripes.
Red and black - also fits and no one wears them.
Nobody wears them...
Today, looking at the photos, I'd bet my head that this set was also reserved for the King of POP. From the waist down, my Sebastian is pure MJ. Unfortunately.
The second thing, no less important. Such a bold and strong set of colors limits me in future stylizations. I don't know, maybe it's just my head, but I see these pants with black T-shirt or a red sweater. And that's all.... It's a pity because somehow they came out not too bad ....

Co do spodni Leny....
Miało być seksownie, miało być tajemniczo, miało być zawadiacko, wyszły spodnie z tiulowymi wstawkami. Efektu WOW trudno tu szukać.....
To już bardziej WOW  powiem na męskie spodnie z czerwoną wstawka 😋

As for Lena's pants....

It was supposed to be sexy, it was supposed to be mysterious, it was supposed to be cheeky, what came out? Pants with tulle inserts. It's hard to find here the WOW effect.

More WOW I'll say for men's pants 😋

Collection: 
Model: Lena, Sebastian








poniedziałek, 27 lutego 2023

skromnie ale godnie

Zeszły rok w lalkowej szafie okazał się czarny.
Ale zupełnie nie mam nic przeciwko temu. Ba! Jako główna twórzyczni tej szafy bardzo popieram ten mój własny trend 😀

Last year turned out to be black the doll's wardrob.
But I don't mind it at all. Ba! As the main creator of this wardrobe, I am very supportive of my own trend 😀

Kiedyś byłam orędowniczką czerwieni. Pomijając Christmas czy Valentines Barbie, które są ubrane w czerwieni od stóp do głowy, więcej tego koloru u innych lalek raczej nie uraczysz. A Barbie naprawdę dobrze wyglądają w tym kolorze.
Szczerze przyznam że i na Instagramie też rzadko widzę ten kolor na lalkowych ubrankach. Ciekawe czemu.....
Może sama powinnam postawić na ten kolor w tym roku.... zobaczymy. 

I used to be an advocate of red. Apart from the Christmas or Valentines Barbies, which are dressed in red from head to toe, it's unlikely to find more of this color on other dolls. But Barbies look really good in this color.
I honestly admit that I also rarely see this color on doll clothes on Instagram. I wonder why.....
Maybe I should bet on this color myself this year... we'll see.

Wracając do mojej czerni.
góra to nic spektakularnego... i w wyglądzie i w uszyciu. Golfik zrobiony z koronkowej tasiemki miał być główną ozdobą tej bluzki. I w zasadzie o bluzeczce to tyle.
Czy widać koronkę na zdjęciach? -zupełnie nie.
Czy widać koronkę na żywo? - ledwo.
Czy zakładany efekt WOW został osiągnięty? - totalnie nie.
Na szczęście to mnie zbytnio nie martwi. Mam czarny T-shirt, dobrze leży, a ponieważ niema rękawków, będzie świetną bazą do wszelkiego rodzaju sweterków czy kurteczek z wąskimi rękawami.

Back to my black.
top is nothing spectacular... both in appearance and in sewing. A turtleneck made of lace ribbon was to be the main decoration of this blouse. And that's pretty much.
Can you see the lace in the photos? -not at all.
Can you see lace live? - barely.
Has the assumed WOW effect been achieved? - totally not.
Fortunately, that doesn't worry me too much. I have blackT-shirt, it fits well, and because it has no sleeves, it will be a great base for all kinds of sweaters or jackets with narrow sleeves.

Spodnie to też tylko spodnie. Nic szczególnego, nic wyjątkowego. I choć tak wcale to nie brzmi, to mówię to z wielką dumą. Po prostu od jakiegoś czasu moje wszystkie spodnie mają kieszenie, Czy naszywane, czy wpuszczane czy nawet ich mix. Są i już. Czego Matel nie może powiedzie o swoich produktach😀.

Pants are just pants too. Nothing special, nothing extraordinary. And although it doesn't sound like that at all, I say it with great pride. It's just that for some time all my pants have pockets, whether they are sewn on, sewn in or even a mix of them. They are. What Matel can't say about its products😀.

I tak naprawdę cóż więcej mogę dodać?
Stylizacja nie jest wybitnie ciekawa, ale za to jest skromna w prostocie.
A skromnie czasem znaczy lepiej :)

And really, what more can I add?
The styling is not very interesting, but it is modest in its simplicity.
And modest is sometimes better :)

Nie umiem fotografować tej lalki. Cos mi w niej nie leży.

Znaczy, wyjątkowo na tej sesji leżało, ale obawiam się że tylko dlatego ze uczesałam ją w coś co przypomina jej oryginalną fryzurkę. Jeśli ma ślimakową kupkę na czubku głowy staje się znośna, w przypadku  moich samodzielnych fryzur - walczymy na sesjach.

I can't photograph this doll. There is somenthing I don't like about her

Exceptionally during this session I liked her, but I'm afraid that's only because I combed her hair into something that resembles her original hairstyle. If she has a snail poop on top of her head  it becomes bearable, in the case of my own hairstyles - we fight in sessions.

Session:

Model: Nely











piątek, 10 lutego 2023

Royal blue

Czas dzisiaj na odrobinę samokrytyki, choć nie będzie to wcale takie proste...
Towarzysząca jej sesja, niestety nie pomoże.

I nie chodzi wcale o to że sesja jest MEGA COOL FANTASTIC. NIE.
To po prostu, po ludzku i po zwyczajnemu, ciemna sesja.

Time for a bit of self-criticism today, although it won't be that easy...
The accompanying session, unfortunately, will not help.

And it's not about the fact that the session is MEGA COOL FANTASTIC. NO.
It's just, humanly and simply, a dark session.

Ambitnie, jakiś rok temu poszłam na całość i zabrałam się za uszycie sukienki z materiału nieelastycznego. Poszłam na całość i wcale mi to na dobre nie wyszło.
Czarny materiał w czarnej sukience okazał się smutnawy, szarawy, nieciekawy...
Między nami, sam projekt też nie zachwycał.
Jednak kiedy się już człowiek namęczy, nakombinuje, nawycina, naprasuje, nadopasowuje, to zaczyna się do tego przywiązywać i próbować ratować to nieudane dziełko za wszelką cenę.
Dla mnie sprawa wyglądała na beznadziejną, a przy beznadziejności jedyną szansą na ewentualny ratunek są cekinki.
Więc cekinki poszły w ruch.

Ambitiously, about a year ago I have started sewing a dress made of non-elastic material. It didn't work out for me at all.
Black material in a black dress turned out to be sad, grayish, uninteresting ...
Between us, the project itself wasn't too impressive either.
However, when you gets tire, combine, cut, ironand  adjust, you start to get attached to it and try to save this failed work at all costs.
To me, if the case looked hopeless, and with hopelessness, sequins are the only hope of salvation.

Sukienka mimo dodatkowych zaszewek nadal nie leży tak jakbym sobie życzyła, dekolt, przy ciężkim dole okazał się zbyt głęboki.
Ale kiedy miałam ją, znaczy tą sukienkę,  odpuścić pomyślałam o apaszce.
Mam kilka kolorów szyfonu i nic do stracenia.
A że przy okazji czekała mnie sesja "blue monday" wybór bił oczywisty.

Despite the additional pleats, the dress still does not fit as I would like, the neckline, with a heavy bottom, turned out to be too deep.
But when I had it, I mean that dress, I thought about a scarf.
I have several colors of chiffon and nothing to lose.
And since the "blue monday" session was waiting for me, the choice was obvious.

I poszłam z tym blue na całość :)
blue rajstpki
blue apaszka
i blue tło 
niebieski opanował sesję dzięki wykorzystaniu szyfonu w 100%.
Chyba nawet ją zdominował, ale .....
Mi się podoba :)
Dodatkowo sesja wyszła klimatyczna, nie wiem dokładnie w jakim klimacie, ale w klimacie :)

Dużych tam moich zasług niema. ...
Biała ławka przy tych ciemnościach, sama w sobie jest już wyjątkowa.
No i Meg, Megi, Megs... - wystarczy tylko że na jest a sesja sama kończy się sukcesem
No a przy tym wszystkim nawet błędy sukienki też się jakoś pochowały :)

And I went all the way with this blue :)
blue tights
blue scarf
and blue background
blue mastered the session thanks to the use of  chiffon in 100%
I think blue even dominated session, but.....
I like it :)
In addition, the session turned out to be atmospheric, I don't know exactly in what climate, but pictures have climate :)

I don't have much credit there. ...
A white bench in this darkness is already unique in itself.
And Meg, Megi, Megs... - it's enough that it's on and the session itself is successful
And with all this, even the mistakes of the dress are also hidden somehow :)

Collection:
Model: Meg












piątek, 3 lutego 2023

Sophie

O  piękna moja piękna Sophie....

To moje kolejne cudeńko Bożonarodzeniowe :) Cudeńko od mojej siostry.
I znów - jej pojawieniu się w moim domku towarzyszyła taka ekscytacja że również nie dostała sesji w oryginalnym ubranku. Ale umówmy się, moim bardzo nieobiektywnym zdaniem jej strój na sesję casual nie jest najlepszym wyborem, a zdjęć inspirowanych kosmicznym spacerem na razie nie planuję 😁.

Panna dostała swój, ręcznie robiony sweterek 2 fotki pod choinką i cichutko czekała na swój debiut. 
A przyszedł on bardzo szybko. Tuż po świętach dostała swój świąteczny pokój, dostała stylówkę a wy dostaniecie efekt tej sesji :)
I tym razem przemycam pozdrowienia od siostry, głównej stylistki dzisiejszych zdjęć.

My beautiful, my beautiful Sophie....

This is my another Christmas beauty :) A beauty from my sister.
And again - her appearance in my house was accompanied by such excitement that she also did not get a session in her original clothes. But let's be honest, in my very biased opinion, her outfit for a casual session is not the best choice, and I don't plan to take photos inspired by a space walk yet 😁.
My lady got her handmade sweater, 2 photos under the Christmas tree and she quietly waited for her debut.
Debut came very quickly. Just after Christmas she got her Christmas room, she got a styling and you will get the effect of this session :)
And this time I smuggle greetings from my sister, the main stylist of today's photos.

Tak bardzo chciałam żeby pierwsza sesja Sophie była idealna że nawet dioramka (o tym kiedy indziej) była dobierana do jej koloru włosów...
Zielona ściana, zielona choinka, koc w kolorze petrol (dla mnie to też odcień zieleni ) i.... granatowe rajstopki

hmmm tylko jakim cudem rajstopy są granatowe :) :) :)

I wanted Sophie's first session to be perfect so much that even the diorama (more about that later) was matched to her hair color...
A green wall, a green Christmas tree, a petrol-colored blanket (for me it's also a shade of green) and... navy blue tights

hmmm, how the tights are navy blue :) :) :)

No takim, że zimową, grudniową porą, po 17:00, przy słabym żyrandolowym świetle granat może wyglądać jak czerń. Choć aparat pokazał od pierwszego zdjęcia że granat to nie czerń, obie postanowiłyśmy je na nogach zostawić, mało tego, rajstopy stały się inspiracją do drugiej, zrobionej tego samego wieczora sesji Sophie, ale o tym też innym razem.

Well, in the winter, in December season, after 5:00 pm, with a weak chandelier light, navy blue can look like black. Although the camera showed from the first photo that navy blue is not black, we both decided to leave them on doll feet, not only that, the tights became an inspiration for Sophie's second session, taken the same evening, but about that another time.

Diramy nie są moją mocną stroną.
😄 jeszcze 😄

Posiadam niestety tylko kilka regałów, ale jeszcze mniej akcesoriów które mogłyby na tych regałach stanąć.  Nie mam:
a) kwiatów - nie umiem zrobić doniczek więc nawet mimo chęci stworzenia samych roślinek blokuje mnie brak doniczek,
b) zdjęć w ramkach - dawno, dawno temu spróbowałam zrobić kilka ramek do zdjęć, ale wyszły tak pokracznie i tak okropnie że boję się do nich zasiąść ponownie,
c) mini dodatków - bo moje drewniane ręce też spaprały mini rzeźby i statuetki w przeszłości, wiec na dzień dzisiejszy  też nowej odwagi by się tym zając brak.

Dirams are not my forte.
😄 yet 😄

Unfortunately, I have only a few shelves, but even fewer accessories that could stand on these shelves. I don't have:
a) flowers - I can't make pots, so even though I want to create plants themselves, the lack of pots blocks me,
b) photos in frames - a long, long time ago I tried to make a few photo frames, but they came out so messy and so awful that I'm afraid to sit down to them again
c) mini things - because my wooden hands also messed up mini sculptures and statuettes in the past, so I need to find new courage to deal with it again.

Ale jak się kiedyś w sobie zawezmę, jak się kiedyś w końcu odważę, jak się kiedyś w końcu rozpędzę - z dioramami będzie mi łatwiej.
Dziś jest jednak trudniej, więc u mnie - skromny regał.
TU UWAGA:  zdradzam tajemnicę :) to jest właśnie (w odróżnieniu od instagrama) właściwe miejsce żeby to zrobić 😎. 
Jak się dobrze przyjrzycie zobaczycie kawałeczek podstawki na jakiej regał stanął.
Gdyby stał samodzielnie, prawie nie byłoby go widać.
Obok kwiatka stoi teoretycznie kosz na pranie (teoretycznie bo ma w oryginale pokrywkę z uchwytem, niestety praktycznie pokrywka na czas sesji się zapodziała, a z mojego kosza pozostała rolka papieru oklejona rafią)

But once I get tough, when I finally dare, when I finally accelerate - it will be easier for me with new dioramas.
Today, however, it is more difficult, so I have a modest bookcase.
ATTENTION HERE: I'm revealing a secret :) this is (unlike instagram) the right place to do it 😎.
If you look closely, you will see a piece of the base on which the bookcase stood.
If thebookcase would stood on its own, it would be almost invisible.
Next to the flower, there is theoretically a laundry basket (theoretically, because it has a lid with a handle in the original, unfortunately, practically the lid was lost during the session, and instead basket there is a roll of paper covered with raffia)

I może wszystko inne trochę niedomaga, za to Sophia...
Piękna, piękna, piękna.
Czuję że będzie przeze mnie faworyzowana....

And maybe everything else is not perfect, but Sophia...
Beautiful, beautiful, beautiful.
I feel she will be my favourite....

Collection:
Model: Sophie








piątek, 27 stycznia 2023

Pomarańczowy gorset

No i nie uniknę tu instagrama. Nie da się.
Szczególnie że niestety to on jest moim kołem napędowym i w pierwszej kolejności zapasy energii idą właśnie na zdjęcia inspirowane przez instagram, potem na miniatury, blog jest na końcu.
To właź instagramie i otwórz swoje tajemnice przed nami…..

Abra kadabra, czary mary
Otwieraj wrota Instagramie stary.

A otwieraj na sesji w pomarańczowej bluzce/gorsecie w sesji „wyzwaniowej” instagrama 😃

And I can't avoid instagram here. It's not possible.
Especially that, unfortunately, Insta is my driving force and my energy reserves firstly go to photos inspired by instagram, then to mini clothes and accesories, the blog is at the end.
So dear instagram reveal your secrets to us.....

Abra cadabra, mary's spells
Open the Instargam your gates

And open the session in orange blouse / corset one of instagram "challenge" session 😃

Gorset/bluzeczka miała być superaśna. Inspirowana pewnym glamour zdjęciem z internetu. Oryginału nie mogę już znaleźć w swoich zasobach, więc włączcie swoją wyobraźnie. Gotowi? Jedziemy!
To zobaczcie piękną modelkę, z boskim ciałem, powyginaną w najlepszej dla prezentowanego stroju pozie.
A strój? Równie piękna historia.

The corset/blouse was t be amazing. Inspired by a certain glamor photo from the internet. I can't find the original in my resources anymore, so use your imagination. Ready? Go!
Try to see a beautiful model, with a divine body, bent in the best pose for the presented outfit.
And the outfit? An equally beautiful story.

Długi dzianinowy wąski dół, dopasowany do ciała do granic możliwości, na górze dopasowany gorset a do tego ogromne, ogromne, bufiaste rękawy. Cudny zestaw na  posągowej postaci, niecodzienne, nietuzinkowe rozwiązania, kobiecość aż kipi. Widzicie to?

A long knitted narrow bottom, fitted to the body to the limit, a fitted corset on top and huge, huge, puffy sleeves. A wonderful set on a statuesque figure, unusual, unconventional solutions, femininity is seething. Do you see it?

Trzeba być głupim, żeby go nie odtworzyć dla równie idealnego ciałka Barbie….
Odtworzyłam…. W pomarańczu.
Udało mi się 2 czy 3 lata temu kupić cieniutki materiał (nie pamiętam jaki to gatunek), niestety ponieważ był tylko w pomarańczowym kolorze, musiałam to przełknąć.
Wzamian za to przełknięcie  miałam mieć pięknie lejący się  cieniutki i delikatny materiał, z którego wszystko, dokładnie wszystko co uszyję, będzie leżało na lalce idealnie…..
Niespodzianka, nie leży idealnie.
Nie wiem na czym to polega, czy kiedykolwiek znajdę materiał który spełni te oczekiwania, na razie sobie odpuściłam polowanie…..

You'd have to be a fool not to recreate it for Barbie's equally perfect body….
I recreated it…. In orange.
2 or 3 years ago I managed to buy a very thin material (I don't remember what type of material it was), unfortunately because it was only in orange color, I had to swallow it.
In exchange for this swallowing, I was supposed to have a beautifully flowing, thin and delicate material, from which everything, exactly everything I sew, will lie perfectly on the doll…..
Surprise, it doesn't fit perfectly.
I don't know if I will ever find a material that will meet these expectations, for now I gave up hunting.....

Gorset miał być łatwy w szyciu. Prosta góra, bez zbędnych komplikacji, lekkie zaszewki, dodatkowo, zaszewkowo-ozdobny element i teatralne rękawy, które wcale nie muszą być doszywane do gorsetu na sztywno, dzięki czemu gorset będzie mógł być używany w zwykłych casualowych zestawach (nawet jeśli jest koloru pomarańczowego). 

The corset was supposed to be easy to sew. A simple top, without unnecessary complications, light darts, additionally, a tuck and decorative element and theatrical sleeves, which do not have to be rigidly sewn to the corset, thanks to which the corset can be used in ordinary casual sets (even if it is orange).

Czy mój gorset jest kobiecy? NIE
Czy mój gorset jest elegancki i wyrafinowany? NIE
Czy chętnie go ubieram? NIE

Is my corset feminine? NO
Is my corset elegant and sophisticated? NO
Do I like to wear it? NO

W zasadzie czekał na „kiedyś bliżej nieokreślone" a kiedyś nadeszło właśnie na instagramowe „wyzwanie” pod tytułem „orange”.
Czy moja Barbie wygląda na sesji seksownie? NIE – popatrzcie na jej nogi. Nawet Barbie może wyglądać niepięknie 😊 
Już tak zupełnie na marginesie czy to nie pocieszające że Barbie też nie zawsze musi wyglądać idealnie?
Co jest jeszcze pocieszające to fakt, że to było moje ostatnie NIE, bo samej sesji mówię TAK. Wyszła nieźle.
A jeśli dodać ze jest to sesja w kolorze pomarańczu którego totalnie nie czuję ,to zupełnie jest super 😊 😊 😊

In fact, corset was waiting for the "sometimes unspecified" and "that time" came on the Instagram "challenge" called "orange".
Does my Barbie look sexy in the session? NO - look at her legs. Even Barbie can look unbeautiful 😊
By the way, isn't it comforting that Barbie doesn't always have to look perfect either?
What is even more comforting is the fact, that it was my last NO, because I say YES to the session itself. Session came out fine.
And if you take into consideration that orange session is nt my thing, it's absolutely great 😊😊😊

Collection:
Model: Zara







sobota, 21 stycznia 2023

Carmen

W 2022 zaszalałam z lalkami.
Chociaż nie, źle się wyraziłam, bo gdyby pozostałe 11 miesięcy wyglądało tak jak grudzień, rok 2022 zakończyłby się dla mnie  60-cioma nowymi lalkami :)
Zatem w grudniu 2022 zaszalałam z lalami
A tak jest ich piątka, ale za to jaka grudniowa piątka.

In 2022, I went crazy with dolls.
No, no, no no, I was wrong, because if the remaining 11 months would look like December, 2022 would end with 60 new dolls for me :)
In Dcember 2022, I went crazy with dolls
And yes, that means I have five new dolls, but that is a special December Five.

We wcześniejszym wpisie poznaliście już Olivię, dziś  Carmen -czyli Barbie extra w niebieskim panterkowym futerku. Mój prezent bożenarodzeniowy.
Nie mam jej zdjęć w oryginalnym ubranku. Nawet o tym nie pomyślałam. Panna natychmiast została uwolniona przeze mnie z pudełka, a kiedy ja zajęłam się oglądaniem gadżetów dołączonych do lalki- Boże te zwierzątko było koszmarne - siostra od razu uwolniła ją z ubrania. 
Bo umówmy się, tej lalki dla ubrania nie kupiłam, to zupełnie nie moja bajka. Może jakimś cudem futerko mignie na sesji czy dwóch, choć będzie musiało być to jakiś ciekawe wyzwanie Instagramowe,  ale spodnie never :)

In the previous post you have already met Olivia, today Carmen - Barbie extra in blue leopard fur. My Christmas present.
I don't have pictures of her in her original clothes. I didn't even think about it. The lady was immediately freed be me from the box, and when I looked at the gadgets attached to the doll - God, that pet was a nightmare - my sister immediately freed her from her clothes.
Because let's face it, I didn't buy this doll for clothes, it's not my thing at all. Maybe by some miracle the fur will flash in one session or two, but pants will not :)

Będę szczera, kupiłam ją dla koloru włosów, odrobinę dla wielkich srebrnych kolczyków i fajnych okularów przeciwsłonecznych, ale głównie dla włosów.
Tylko czemu one są tak absurdalnie długie???
Po co? Na co? Do czego? Nawet na pudełku  narysowana Barbie ma krótsze warkoczyki, a w realu włosy do kostek. Nie rozumem tego.

'll be honest, I bought her for the hair color, a little bit for the big silver earrings and cool sunglasses, but mostly for the hair.
But why are they so ridiculously long?
For what? For what? For what? Even Barbie drawn on the box has shorter braids, and in real life her hair is ankle-length. I don't understand it.

Więc biedna Olivia zaraz po rozebraniu wpadła pod nożyczki.
No i teraz wygląda.....
Dumną, posągowa, seksowna, po prosty piękna.
I po sesji dodam że fotogeniczna. 
Na tej sesji jest jeszcze na oryginalnym ciałku Fashinista, ale w realu jest już na MTM.

So poor Olivia  right after undressing, lost als big part of her hair.
And now she looks.....
Proud, statuesque, sexy, simply beautiful.
And after photo session I will add that she is als photogenic.
In this session he is still on her original Fashinista body, but in real life she is already on MTM body.

Podoba mi się teraz i to bardzo.
Czemu Mattel poszedł z nią w taki extra exstawagancki , grunge'owy styl?
U mnie ma zwykłą czarną bawełnianą bluzkę i najprostszą z prostych spódnic a można ją w  tym wydaniu schrupać, przepraszam, delektować się jej pięknem. 
I zapraszam Was do tego delektowania. 😄😊😇

I like her now very much.
Why Mattel choosed for her such an extravagant grunge style?
On my photos, she has a simple black cotton blouse and the simplest of simple skirts and you can  enjoy her beauty. 😄😊😇

Collection:
Model:Carmen








I tym samym zapisujęsię do lenkoweg wyzwania :)