Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jacket. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jacket. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 października 2018

Leather

Gotowi na worek komplementów kierowanych pod mój adres?
Nie może być inaczej kiedy ma się tu pojawić kolejna skórzana marynarka :)

Ready for a sack of compliments for me?
It cann't be different, when another leather jacket is to appear here :)


No dobra. Idealnie nie będzie. I szkoda ze muszę to napisać o kolejnej niebieskiej wersji. W pierwszej przesadziłam z kolorami cekinów, w tej z ilością.
Cekiny, niczym woda miały spływać potokiem blasku z ramienia , ale raczej nie spływają.

OK. It will not be perfect. And it's a pity that I have to write thos to the next blue version. With my  first blue one I exaggerated with the colors of sequins, this time I exaggerated with the quantity.
Sequins, like water, were supposed to flow down with a stream of light from the shoulder, but they don't flow here.


Specjalnie tez do tej marynarki uszyłam jeansowe spodenki, ale tu też zaliczyłam wpadkę. Nie zszyte zakładki na spodenkach nie prezentują się ciekawie..... niestety.

I have also sewn jeans shorts especially for this jacket, but here I also did a slip-up. Not sewn pleats on the shorts do not look interesting ..... unfortunately.

Na szczęście nie jestem w tym temacie w gorącej wodzie kapana i spróbuję je uratować właśnie przeszyciami na zakładkach. Sama jestem ciekawa czy się uda. Oczywiście o wszystkim Was poinformuję a na razie zapraszam na blue craziness :)

Fortunately, I'm not in abrupt and I will try to save tchem, with stitching on the tabs. I'm just curious if it will work. Of course I will inform you about everything, but for now I invite you to the blue craziness :)

Kolekcja: Jacket
Modelki: Faith




 

 

 


 



poniedziałek, 15 października 2018

Mrynarka in blue

Moje drugie WOW - czyli druga skórzana marynarka.
Umówmy się - sukces musiał być murowany.
Sprawdzony wykrój, sprawdzony patent, sprawdzone cekiny.
Nic nie miało prawa pójść źle.

My second WOW = the second leather jacket.
Let's be honest - success was guaranteed.
Tested pattern, tested patent, tested sequins.
Nothing could go wrong.


I nie poszło :)
Moim skromnym zdaniem :)
Choć...... przez moment było małe ale.
Ponieważ mam już jedną (prawie skończoną) niebieską marynarkę z dodatkami w tym samym kolorze, postanowiłam zaszaleć przy jej drugiej wersji i tym razem postawiłam na ferię barw.
No zaszalałam. Tak bardzo że aż naszły mnie wątpliwości czy nie za bardzo.

And it didn't :)
In my humble opinion :)
Although ...... for a moment it was small "but".
Because I already have one (almost finished) blue jacket with elements in the same color, I decided to go a little crazy with the second version and this time I have decided to use lots of colors.
Well, I went crazy. So much, that I started to have a doubts if not too much.


I powiem Wam jedno. Zdecydowanie zaszalałam nie za bardzo. Może to kwesta dodatków, może to delikatność Rubie, a może kolor biały jest dobry na wszystko. Efekt jest taki że oglądam sesję z czystą przyjemnością :) A nie mówię tego często. Czyżby po moich książkach to będzie moja największa duma?

And I will tell you one thing. I definitely went crazy not to much. Maybe it's a matter of accesores, maybe Rubie's delicacy, and maybe the white color is good for everything. The effect is that I watch the session with pure pleasure :) And I'm not saying it very often.
Will it be my greatest pride after my books?

Kolekcja: Jacket
Modelki: Rubie