Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diorama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diorama. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2023

Sophie

O  piękna moja piękna Sophie....

To moje kolejne cudeńko Bożonarodzeniowe :) Cudeńko od mojej siostry.
I znów - jej pojawieniu się w moim domku towarzyszyła taka ekscytacja że również nie dostała sesji w oryginalnym ubranku. Ale umówmy się, moim bardzo nieobiektywnym zdaniem jej strój na sesję casual nie jest najlepszym wyborem, a zdjęć inspirowanych kosmicznym spacerem na razie nie planuję 😁.

Panna dostała swój, ręcznie robiony sweterek 2 fotki pod choinką i cichutko czekała na swój debiut. 
A przyszedł on bardzo szybko. Tuż po świętach dostała swój świąteczny pokój, dostała stylówkę a wy dostaniecie efekt tej sesji :)
I tym razem przemycam pozdrowienia od siostry, głównej stylistki dzisiejszych zdjęć.

My beautiful, my beautiful Sophie....

This is my another Christmas beauty :) A beauty from my sister.
And again - her appearance in my house was accompanied by such excitement that she also did not get a session in her original clothes. But let's be honest, in my very biased opinion, her outfit for a casual session is not the best choice, and I don't plan to take photos inspired by a space walk yet 😁.
My lady got her handmade sweater, 2 photos under the Christmas tree and she quietly waited for her debut.
Debut came very quickly. Just after Christmas she got her Christmas room, she got a styling and you will get the effect of this session :)
And this time I smuggle greetings from my sister, the main stylist of today's photos.

Tak bardzo chciałam żeby pierwsza sesja Sophie była idealna że nawet dioramka (o tym kiedy indziej) była dobierana do jej koloru włosów...
Zielona ściana, zielona choinka, koc w kolorze petrol (dla mnie to też odcień zieleni ) i.... granatowe rajstopki

hmmm tylko jakim cudem rajstopy są granatowe :) :) :)

I wanted Sophie's first session to be perfect so much that even the diorama (more about that later) was matched to her hair color...
A green wall, a green Christmas tree, a petrol-colored blanket (for me it's also a shade of green) and... navy blue tights

hmmm, how the tights are navy blue :) :) :)

No takim, że zimową, grudniową porą, po 17:00, przy słabym żyrandolowym świetle granat może wyglądać jak czerń. Choć aparat pokazał od pierwszego zdjęcia że granat to nie czerń, obie postanowiłyśmy je na nogach zostawić, mało tego, rajstopy stały się inspiracją do drugiej, zrobionej tego samego wieczora sesji Sophie, ale o tym też innym razem.

Well, in the winter, in December season, after 5:00 pm, with a weak chandelier light, navy blue can look like black. Although the camera showed from the first photo that navy blue is not black, we both decided to leave them on doll feet, not only that, the tights became an inspiration for Sophie's second session, taken the same evening, but about that another time.

Diramy nie są moją mocną stroną.
😄 jeszcze 😄

Posiadam niestety tylko kilka regałów, ale jeszcze mniej akcesoriów które mogłyby na tych regałach stanąć.  Nie mam:
a) kwiatów - nie umiem zrobić doniczek więc nawet mimo chęci stworzenia samych roślinek blokuje mnie brak doniczek,
b) zdjęć w ramkach - dawno, dawno temu spróbowałam zrobić kilka ramek do zdjęć, ale wyszły tak pokracznie i tak okropnie że boję się do nich zasiąść ponownie,
c) mini dodatków - bo moje drewniane ręce też spaprały mini rzeźby i statuetki w przeszłości, wiec na dzień dzisiejszy  też nowej odwagi by się tym zając brak.

Dirams are not my forte.
😄 yet 😄

Unfortunately, I have only a few shelves, but even fewer accessories that could stand on these shelves. I don't have:
a) flowers - I can't make pots, so even though I want to create plants themselves, the lack of pots blocks me,
b) photos in frames - a long, long time ago I tried to make a few photo frames, but they came out so messy and so awful that I'm afraid to sit down to them again
c) mini things - because my wooden hands also messed up mini sculptures and statuettes in the past, so I need to find new courage to deal with it again.

Ale jak się kiedyś w sobie zawezmę, jak się kiedyś w końcu odważę, jak się kiedyś w końcu rozpędzę - z dioramami będzie mi łatwiej.
Dziś jest jednak trudniej, więc u mnie - skromny regał.
TU UWAGA:  zdradzam tajemnicę :) to jest właśnie (w odróżnieniu od instagrama) właściwe miejsce żeby to zrobić 😎. 
Jak się dobrze przyjrzycie zobaczycie kawałeczek podstawki na jakiej regał stanął.
Gdyby stał samodzielnie, prawie nie byłoby go widać.
Obok kwiatka stoi teoretycznie kosz na pranie (teoretycznie bo ma w oryginale pokrywkę z uchwytem, niestety praktycznie pokrywka na czas sesji się zapodziała, a z mojego kosza pozostała rolka papieru oklejona rafią)

But once I get tough, when I finally dare, when I finally accelerate - it will be easier for me with new dioramas.
Today, however, it is more difficult, so I have a modest bookcase.
ATTENTION HERE: I'm revealing a secret :) this is (unlike instagram) the right place to do it 😎.
If you look closely, you will see a piece of the base on which the bookcase stood.
If thebookcase would stood on its own, it would be almost invisible.
Next to the flower, there is theoretically a laundry basket (theoretically, because it has a lid with a handle in the original, unfortunately, practically the lid was lost during the session, and instead basket there is a roll of paper covered with raffia)

I może wszystko inne trochę niedomaga, za to Sophia...
Piękna, piękna, piękna.
Czuję że będzie przeze mnie faworyzowana....

And maybe everything else is not perfect, but Sophia...
Beautiful, beautiful, beautiful.
I feel she will be my favourite....

Collection:
Model: Sophie








piątek, 27 stycznia 2023

Pomarańczowy gorset

No i nie uniknę tu instagrama. Nie da się.
Szczególnie że niestety to on jest moim kołem napędowym i w pierwszej kolejności zapasy energii idą właśnie na zdjęcia inspirowane przez instagram, potem na miniatury, blog jest na końcu.
To właź instagramie i otwórz swoje tajemnice przed nami…..

Abra kadabra, czary mary
Otwieraj wrota Instagramie stary.

A otwieraj na sesji w pomarańczowej bluzce/gorsecie w sesji „wyzwaniowej” instagrama 😃

And I can't avoid instagram here. It's not possible.
Especially that, unfortunately, Insta is my driving force and my energy reserves firstly go to photos inspired by instagram, then to mini clothes and accesories, the blog is at the end.
So dear instagram reveal your secrets to us.....

Abra cadabra, mary's spells
Open the Instargam your gates

And open the session in orange blouse / corset one of instagram "challenge" session 😃

Gorset/bluzeczka miała być superaśna. Inspirowana pewnym glamour zdjęciem z internetu. Oryginału nie mogę już znaleźć w swoich zasobach, więc włączcie swoją wyobraźnie. Gotowi? Jedziemy!
To zobaczcie piękną modelkę, z boskim ciałem, powyginaną w najlepszej dla prezentowanego stroju pozie.
A strój? Równie piękna historia.

The corset/blouse was t be amazing. Inspired by a certain glamor photo from the internet. I can't find the original in my resources anymore, so use your imagination. Ready? Go!
Try to see a beautiful model, with a divine body, bent in the best pose for the presented outfit.
And the outfit? An equally beautiful story.

Długi dzianinowy wąski dół, dopasowany do ciała do granic możliwości, na górze dopasowany gorset a do tego ogromne, ogromne, bufiaste rękawy. Cudny zestaw na  posągowej postaci, niecodzienne, nietuzinkowe rozwiązania, kobiecość aż kipi. Widzicie to?

A long knitted narrow bottom, fitted to the body to the limit, a fitted corset on top and huge, huge, puffy sleeves. A wonderful set on a statuesque figure, unusual, unconventional solutions, femininity is seething. Do you see it?

Trzeba być głupim, żeby go nie odtworzyć dla równie idealnego ciałka Barbie….
Odtworzyłam…. W pomarańczu.
Udało mi się 2 czy 3 lata temu kupić cieniutki materiał (nie pamiętam jaki to gatunek), niestety ponieważ był tylko w pomarańczowym kolorze, musiałam to przełknąć.
Wzamian za to przełknięcie  miałam mieć pięknie lejący się  cieniutki i delikatny materiał, z którego wszystko, dokładnie wszystko co uszyję, będzie leżało na lalce idealnie…..
Niespodzianka, nie leży idealnie.
Nie wiem na czym to polega, czy kiedykolwiek znajdę materiał który spełni te oczekiwania, na razie sobie odpuściłam polowanie…..

You'd have to be a fool not to recreate it for Barbie's equally perfect body….
I recreated it…. In orange.
2 or 3 years ago I managed to buy a very thin material (I don't remember what type of material it was), unfortunately because it was only in orange color, I had to swallow it.
In exchange for this swallowing, I was supposed to have a beautifully flowing, thin and delicate material, from which everything, exactly everything I sew, will lie perfectly on the doll…..
Surprise, it doesn't fit perfectly.
I don't know if I will ever find a material that will meet these expectations, for now I gave up hunting.....

Gorset miał być łatwy w szyciu. Prosta góra, bez zbędnych komplikacji, lekkie zaszewki, dodatkowo, zaszewkowo-ozdobny element i teatralne rękawy, które wcale nie muszą być doszywane do gorsetu na sztywno, dzięki czemu gorset będzie mógł być używany w zwykłych casualowych zestawach (nawet jeśli jest koloru pomarańczowego). 

The corset was supposed to be easy to sew. A simple top, without unnecessary complications, light darts, additionally, a tuck and decorative element and theatrical sleeves, which do not have to be rigidly sewn to the corset, thanks to which the corset can be used in ordinary casual sets (even if it is orange).

Czy mój gorset jest kobiecy? NIE
Czy mój gorset jest elegancki i wyrafinowany? NIE
Czy chętnie go ubieram? NIE

Is my corset feminine? NO
Is my corset elegant and sophisticated? NO
Do I like to wear it? NO

W zasadzie czekał na „kiedyś bliżej nieokreślone" a kiedyś nadeszło właśnie na instagramowe „wyzwanie” pod tytułem „orange”.
Czy moja Barbie wygląda na sesji seksownie? NIE – popatrzcie na jej nogi. Nawet Barbie może wyglądać niepięknie 😊 
Już tak zupełnie na marginesie czy to nie pocieszające że Barbie też nie zawsze musi wyglądać idealnie?
Co jest jeszcze pocieszające to fakt, że to było moje ostatnie NIE, bo samej sesji mówię TAK. Wyszła nieźle.
A jeśli dodać ze jest to sesja w kolorze pomarańczu którego totalnie nie czuję ,to zupełnie jest super 😊 😊 😊

In fact, corset was waiting for the "sometimes unspecified" and "that time" came on the Instagram "challenge" called "orange".
Does my Barbie look sexy in the session? NO - look at her legs. Even Barbie can look unbeautiful 😊
By the way, isn't it comforting that Barbie doesn't always have to look perfect either?
What is even more comforting is the fact, that it was my last NO, because I say YES to the session itself. Session came out fine.
And if you take into consideration that orange session is nt my thing, it's absolutely great 😊😊😊

Collection:
Model: Zara







sobota, 21 stycznia 2023

Carmen

W 2022 zaszalałam z lalkami.
Chociaż nie, źle się wyraziłam, bo gdyby pozostałe 11 miesięcy wyglądało tak jak grudzień, rok 2022 zakończyłby się dla mnie  60-cioma nowymi lalkami :)
Zatem w grudniu 2022 zaszalałam z lalami
A tak jest ich piątka, ale za to jaka grudniowa piątka.

In 2022, I went crazy with dolls.
No, no, no no, I was wrong, because if the remaining 11 months would look like December, 2022 would end with 60 new dolls for me :)
In Dcember 2022, I went crazy with dolls
And yes, that means I have five new dolls, but that is a special December Five.

We wcześniejszym wpisie poznaliście już Olivię, dziś  Carmen -czyli Barbie extra w niebieskim panterkowym futerku. Mój prezent bożenarodzeniowy.
Nie mam jej zdjęć w oryginalnym ubranku. Nawet o tym nie pomyślałam. Panna natychmiast została uwolniona przeze mnie z pudełka, a kiedy ja zajęłam się oglądaniem gadżetów dołączonych do lalki- Boże te zwierzątko było koszmarne - siostra od razu uwolniła ją z ubrania. 
Bo umówmy się, tej lalki dla ubrania nie kupiłam, to zupełnie nie moja bajka. Może jakimś cudem futerko mignie na sesji czy dwóch, choć będzie musiało być to jakiś ciekawe wyzwanie Instagramowe,  ale spodnie never :)

In the previous post you have already met Olivia, today Carmen - Barbie extra in blue leopard fur. My Christmas present.
I don't have pictures of her in her original clothes. I didn't even think about it. The lady was immediately freed be me from the box, and when I looked at the gadgets attached to the doll - God, that pet was a nightmare - my sister immediately freed her from her clothes.
Because let's face it, I didn't buy this doll for clothes, it's not my thing at all. Maybe by some miracle the fur will flash in one session or two, but pants will not :)

Będę szczera, kupiłam ją dla koloru włosów, odrobinę dla wielkich srebrnych kolczyków i fajnych okularów przeciwsłonecznych, ale głównie dla włosów.
Tylko czemu one są tak absurdalnie długie???
Po co? Na co? Do czego? Nawet na pudełku  narysowana Barbie ma krótsze warkoczyki, a w realu włosy do kostek. Nie rozumem tego.

'll be honest, I bought her for the hair color, a little bit for the big silver earrings and cool sunglasses, but mostly for the hair.
But why are they so ridiculously long?
For what? For what? For what? Even Barbie drawn on the box has shorter braids, and in real life her hair is ankle-length. I don't understand it.

Więc biedna Olivia zaraz po rozebraniu wpadła pod nożyczki.
No i teraz wygląda.....
Dumną, posągowa, seksowna, po prosty piękna.
I po sesji dodam że fotogeniczna. 
Na tej sesji jest jeszcze na oryginalnym ciałku Fashinista, ale w realu jest już na MTM.

So poor Olivia  right after undressing, lost als big part of her hair.
And now she looks.....
Proud, statuesque, sexy, simply beautiful.
And after photo session I will add that she is als photogenic.
In this session he is still on her original Fashinista body, but in real life she is already on MTM body.

Podoba mi się teraz i to bardzo.
Czemu Mattel poszedł z nią w taki extra exstawagancki , grunge'owy styl?
U mnie ma zwykłą czarną bawełnianą bluzkę i najprostszą z prostych spódnic a można ją w  tym wydaniu schrupać, przepraszam, delektować się jej pięknem. 
I zapraszam Was do tego delektowania. 😄😊😇

I like her now very much.
Why Mattel choosed for her such an extravagant grunge style?
On my photos, she has a simple black cotton blouse and the simplest of simple skirts and you can  enjoy her beauty. 😄😊😇

Collection:
Model:Carmen








I tym samym zapisujęsię do lenkoweg wyzwania :)



wtorek, 17 stycznia 2023

U mnie święta :)

To co? siłą rozpędu niesiona jeszcze świątecznym podmuchem przedstawiam Wam moją pierwszą piankową, składana dioramę, która oczywiście wyszła nie tak jak wyjść miała....
Ale nie będę się dzisiaj nad nią, i nie będę się dzisiaj nad sobą przez nią  znęcać, bo sama dioramka była tylko drobnym tłem dla mojego na nowo zrobionego szezląga.

So? Are we keepeing holiday spirit? I present  you my first foam, foldable diorama, which looks like it should not  looks like.
But  today,  I will not bully my diorama and myself because diorama itself was only a small background for my newly made chaise longue.

Pewnie go pamiętacie, a jak nie pamiętacie to i tak nic wielkiego bo za chwilę Waszym oczom ukaże się jej niemal kopia.
Są tylko dwie rzeczy które je różnią od oryginału, w tym tylko jedna, którą widać czy szkiełkiem, czy okiem.
1. czarny ozdobny sznurek została zamieniony na ecru co bardzo udelikatniło ten mebel, ale też odebrało mu  pazur.
2. zmieniło się obicie na mięciutkie i puszyste. oryginał był zdecydowanie mniej przyjemny w  dotyku, co zapewne lalkom nie przeszkadzało, na zdjeciach tego nie będzie widać, ale mi tą nową wersję przyjemniej używać :)
3. Czego kompletnie nie zobaczycie, natomiast ja czuje, to przymocowanie wezgłowia. W poprzedniej wersji to lalki go trzymały do zdjęć a nie odwrotnie. Każda drobniutka Barbiowa dłoń, nie wspominając o całym  lalkowym torsie uginała wezgłowie. Teraz sofka jest stabilna.

You probably remember it, and if you don't remember, it's not a big deal because in a few moments you will see its almost perfect copy.
There are only two things that make the sofa different from the original, including only one that can be seen with the eye.
1. The black decorative cord was replaced with ecru cord, which made this piece of furniture very delicate, but also took away its claw.
2. the upholstery changed to soft and fluffy. The original was definitely less pleasant, which probably didn't bother the dolls, you won't see it in the pictures, but this new version is more pleasant to use by me :)
3. What you will not see at all,, is the attachment of the headboard. In the previous version, the dolls held it on photos, not the other way around. Every tiny Barbie hand, not to mention the entire doll torso, bent the headboard. Now the sofa is stable.

A co mam oprócz sofy?
Kawałek choinki. Niestety czy stety, tylko kawałek, bo okazał się  że poprzedniego roku nie zadbałam o bombki :) Jak to się stało? Nie mam pojęcia, ale fakt jest faktem, bombek brak. Może, przy odrobinie szczęścia przygotuję je na przyszły rok :)

And what do I have besides the sofa?
A piece of a Christmas tree. Unfortunately or fortunately, only a piece. It turned out that last year I didn't take care of the baubles :) How did it happen? I have no idea, but the fact is, there are no baubles. Maybe, with a bit of luck, I'll prepare them for next year :)

Mam nową lalkę. Nową-starą :) Bo znacie tą buźkę z mojego bloga, bo chętnie wybieram ją na sesje, ale to nie moja Hope.... to jej siostra bliźniaczka Olivia.
Bardzo lubię Hope za jej naturalną urodę, za śliczne dołeczki, bardzo lubiłam to w jaki sposób układały jej się włosy. Jakbym ich nie złapała, zawsze się ślicznie układały. Ale jednego nie cierpiałam. Miała strasznie dużo kleju w głowie. Co dotknęłam włosów klej wyłaził gramami a cała głowa wyglądała na tłustą. Od jednego małego dotyku.
Co ja się przy nich nakombinowałam. Moczyłam tygodniami w zimnym płynie do płukania, myłam na zimno szamponem, wczesałam i wtarłam opakowanie baby pudru we włosy. Zdjęłam głowę i drugie opakowanie baby pudru wsypywałam do głowy przez miesiąc. Niestety nic nie pomogło.
Po trzech latach postanowiłam ze czas ja zastąpić... przecież będę miała identyczna lalkę, a przy drobinie szczęścia, tym razem z włosami nieoklejonymi.
Przed świętami wyłapałam ją za 70 zeta w empiku, zamówiłam, odebrałam i..... zonk.
1. Ona jest kilka tonów ciemniejsza, jest prawie mulatką.
2. A że ona jest ciemniejsza, ma zdecydowanie ciemniejsze usta, malunek ust jest też mniejszy - usta są węższe.
3. Oczy są inne.
4. Dołeczki nie są już tak widoczne/ charakterne.
5. Brwi są mniejsze - węższe
To nie była moja Hope.  Czy mogłam zatem wyrzucić moje słodkie, tak bardzo naturalnie piękne maleństwo, o nienagannie pracującym ciałku i  stawach? NIE. 
To co mogłam zrobić? Obcięłam Hope włosy na krótkiego bob'a (może na krótkich włosach ten klej nie będzie mnie tak irytował), duplikat dostał swoje imię i pierwszą sesję.

I have a new doll. New-old doll :) You know this face from my blog. I like to choose her in my session sessions, but it's not my Hope... it's her twin sister Olivia.
I really like Hope for her natural beauty, for her beautiful dimples, I really liked the way her hair was arranged. No matter how I caught them, they always lined up beautifully. But I didn't suffer one. She had an awful lot of glue in her head. Every time I touched her hair, the glue came out in grams and the whole head looked greasy. From one little touch.

What have I done with them. I soaked for weeks in a cold fabric softener, cold washed with shampoo, combed and rubbed a pack of baby powder into my hair. I took off her head and poured a second pack of baby powder into the head during one month. Unfortunately, nothing helped.
After three years, I decided that it was time to replace her... after all, I will have an identical doll, and with a bit of luck, this time with clear hair.

Before Christmas I saw MTM doll for 70 pln in empik, ordered her, picked her up and..... zonk.
1. She is a few shades darker, almost mulatto.
2. And since she is darker, she has definitely darker lips, the lip paint is also smaller - the lips are narrower.
3. The eyes are different.
4. Dimples are no longer so visible/characteristic.
5. Eyebrows are smaller - narrower
It wasn't my Hope. So could I throw away my sweet, so naturally beautiful baby, with impeccably working body and joints? NO.
What could I do? I cut Hope's hair into a short bob (maybe on short hair this glue won't annoy me so much), and the duplicate got its name and first session.


Co jeszcze na sesji jest? 
Piękne, cudowne, amazing białe kozaki !!! :)
Jak ja długo marzyłam o takim lalkowym obuwiu. Jak dziś pamiętam wpis u Olla123 ( Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) kiedy cieszyła się zakupem Barbie z wysoko upiętym warkoczem i białych kozaczkach z małymi nowoczesnymi nadrukami w  Czeskim markecie. Aż tu kilka lat później w jednej z internetowych księgarni pojawił się okropnie kiczowaty zestaw składający się z różowej sukieneczki z nadrukiem Mario i  białych kozaczków. Niestety tylko 1sztuka była dostępna, bo w innym przypadku miałabym ich z 5 par :)

What else is in the session?
Beautiful, wonderful, amazing white boots!!! :)
How long have I dreamed of such doll shoes. I remember the entry on Olla123's blog (Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) when she was happy to buy a Barbie with a high braid and white boots with small modern prints in a Czech market. But few yearsl later, in one of the online bookstores, a terribly kitschy set consisting of a pink dress with  Mario print and white boots appeared. Unfortunately, only 1 piece was available, otherwise I would have had 5 pairs of them :)

A co za to na zdjęciach jest i jest okropne? Zielona ściana.
I nie sam kolor jest okropny, bo kolor jest OK. Okropne jest to że ta okleina ma połysk a na zdjęciach wygląda to jak farba olejna u mojej babci w kuchni....
No po prostu mały koszmarek.....
Będę próbowała to jakoś okleić.

And what is on the photos  and is terrible? Green wall.
And it's not the color itself, because the color is OK. The terrible thing is that this veneer has a gloss and in the pictures it looks like oil paint at my grandma's kitchen....
Just a little nightmare...
I'll try to replace it up somehow

Collection:
Model: Olivia









wtorek, 1 listopada 2022

Boho

Pójdę za ciosem i dzisiaj z niebieskiego salonu zapraszam Was do boho sypialni.

To zupełnie nie mój styl. Ja lubię biel, srebro, szarości i błysk. Zdecydowanie wolę białe meble na wysoki połysk niż ciepło drewna. Z każdego mojego żyrandola mogłoby  zwisać 5 ton kryształków :). 
Choć szklany stół to najmniej praktyczna i przyjemna w użytkowaniu rzecz i tak 10 razy musiałabym się zastanowić czy jednak go nie kupić zamiast czegoś bardziej ciepłego  :) 
Sama mam szklane biurko.

Ciepłe, domowe, naturalne boho jest zupełnie nie w zgodzie ze mną. 

I will continue last topic and today from the blue living room I invite You to the boho bedroom.

That's not my style at all. I like white, silver, gray and flash. I definitely prefer high gloss white furniture to the warmth of wood. Each of my chandeliers could hang 5 tons of crystals :).
Although the glass table is the least practical and pleasant thing to use I would have to think 10 times whether to buy it instead of something warmer :)
I have a glass desk myself.

Warm, home-made, natural boho is completely out of my way.

Ale jak wyzwanie to wyzwania (instagramowe oczywiście). Pojawiło się hasło boho i trzeba było kombinować. Jedyną sukienkę, którą pod ten styl mogłabym podciągnąć już dawno oddałam dalej (za bardzo kusiła moją siostrę do kolejnych stylizacji), nie czuję się na siłach, żeby tworzyć boho ubranka, został mi pokój....

But what a challenge are challenges (instagram, of course). The boho challenge appeared and it was necessary to figure it out. The only dress boho styled dress was given long, lng time ago  (she tempted my sister too much to further styling), I do not feel strong enough to create other boho clothes, only room left ...

Koncepcję (będąc jeszcze w pracy) oparłam na pluszowym kremowym łóżku z wielgachnym zagłówkiem. Kremowe mięciutkie futerko, trochę dodatków - dam radę, temat jakoś uciągnę.
Niespodzianka....... kiedy przyszłam do domu i zaczęłam szukać tego pluszowego zagłówka przypomniałam sobie, ze łóżko dawno, dawno temu wyrzuciłam, ponieważ stwierdziłam że jest za wąskie na parę i nie będę specjalnie do niego szyła oddzielnych kompletów pościeli.
Do wyboru został mi łózko z wezgłowiem czarnym i brązowym.
Poszłam w brąz.
Jedyna bezowa pościel na szczęście w domu czekała, trochę kwiatków dla ożywienia  sypialni też.
I chyba na tym zakończyłabym gładkie przygotowania.....

I based my concept (beeing at work) on a plush cream bed with a huge headboard. Creamy, soft fur, a little bit of accessories - I can do it.
Surprise ....... when I came home and started looking for this plush headboard, I remembered that I threw the bed a long time ago, because I found it too narrow for a pair and I will not sew separate sets of bedding for it.
I could choose a bed with a black and brown headboard.
I went brown.
The only beige bedding was waiting at home, some flowers to liven up the bedroom too.
And I guess that would be the end of the smooth preparations .....

1. Bo ściana cieplutka, beżowa (drewnopodobna okleina) przy beżowej pościeli i drewnianym łóżku zrobiła się jakoś taka szaro-błękitno chłodna. Musiałam ją ubohowić jakimiś akcentami.

1. Because the warm, beige  wall (wood-like veneer) next to the beige bedding and wooden bed somehow turned gray and blue. I had to bohofy her with some accents.

2. Lusterka w raffi były na tamten moment genialnym pomysłem - była z nich wyjątkowo dumna. Projekt szybki, łatwy, przyjemny i wydawało mi się bardzo ładny. Dziś łapiąc perspektywę i czasu i zdęcia, jestem z nich mniej dumna.

2. Raffi mirrors were a brilliant idea at that moment - I was exceptionally proud of them. The project was quick, easy, nice and I thought it was very nice. Today, catching the  time- and photo-perspective, I am less proud of them.

3. Druga ściana została przykryta..... - podkładką pod talerze kupioną w Pepco. Oryginalnie kupiłam zestaw 2 szt podkładek ze względu na potencjalne listewki w lalkowym rozmiarze. Dziś żałuję ze w sklepie był tylko jeden zestaw bo świetnie wspiera mnie szczególnie w lalkowych mebelkach i niestety już się kończy..... 
a mogły być genialnymi roletami na lalkowe okna, mogły być świetnym budulcem na ramy do obrazów, na panelowe ściany......
Od 4 miesięcy  poluję na nie w moich Pepkach, ale niestety nigdzie ich nie znalazłam  :( 
I strasznie żałuję.....

3. The second wall was covered with ..... - a pad under the plates bought from Pepco. Originally I bought a set of 2 pads because of the potential doll-size slats. Today I regret that there was only one set in the store because it supports me very well, especially in doll furniture but unfortunately it ends ..... 
and they could have been brilliant roller blinds for doll windows, they could have been a great building material for picture frames, for panel walls .. ....
I've been hunting for them in my Pepk's for 4 months, but unfortunately I haven't found them anywhere :(
And I really regret it .....

4. Drewniany stoliczek.......

No też go nie ma - więc tak naprawdę wszytko zostało już powiedziane :)
Ale gdybym miała iść w szczegóły, to sam stoliczek wyszedł mi całkiem OK, drewniane gotowe krążki to zakup z KIK, nogi zrobiłam z bambusowej słomki zakupionej w Homla. I wszystko wyglądało nawet  naturalnie i w stylu boho, ale zachciało mi się go polakierować.....
Niestety, nie zauważyłam że na pędzelku została kropka pomarańczowej farby, która w połączniu z mod podge i krążkiem zrobiła sie różowawa........
I stolik dostał różowe maźnięcia.... 
Bardzo w stylu  boho.... :D
Na sesji został przykryty wielką tacą, ale było to jego pierwsze i ostatnie wystąpienie.

4. Wooden table .......
Well, he is thrown away - so in fact everything has already been said :)
But if I wanted go into details, the table itself came out quite OK, the wooden discs were bought from KIK, the legs were made of a bamboo straw bought from Homla. And everything looked even natural and in boho style, but I wanted to varnish it .....
Unfortunately, I did not notice that there was a dot of orange paint on the brush, which in combination with the mod podge and the wood turned pinkish ........
And the table got pink smears ....
Very boho style ...: D
I has covered it with a large tray during the session, but it was his first and last appearance.






sobota, 27 kwietnia 2019

Demolka

Dziś będzie o demolce, ale nie z demolką w tle :)
(druga strona zniszczonej już dioramy)

Jakiś czas temu z dumą zaprezentowałam Wam jasną dioramę z lustrzanym kominkiem i "betonową ścianą". Naprawdę byłam z niej dumna. Jasne eleganckie wnętrze, w którym sama bym chętnie zamieszkała. Coprawda jest to wnętrze do którego jakoś tak nie mogę dobrać mebli tapicerowanych, ale co to da mnie zrobić nową kanapę ;).

Today will be about demolition, but not with it, in the background :)
(second side already destroyed diorama)

Some time ago, I proudly presented  a bright diorama with a mirrored fireplace and a "concrete wall". I really was proud of it. A bright, elegant interior in which I  happily could live. It is the interior to which, somehow, I can't choose upholstered furniture, but making  new couch is a piece of cake ;)

Udało mi się, jak zwykle, popełnić tutaj kilka błędów. I większych i mniejszych, które mogłabym nawet jakoś przeżyć, ale popełniłam również błąd największy, którego konsekwencją jest.... zniszczenie tej dioramy. Tak, tak, już jej nie ma. Ale po kolei.....
I managed, as usual, to make a few mistakes here. Some bigger some smaller, which I could  somehow accept, but I also made the biggest mistake, the consequence of which is .... the destruction of this diorama. Yes, yes, she is gone. But first things first.....

Dioramy powstają u mnie z pudełek, i tworzę je tak, aby zajmowały jak najmniej miejsca. Mam pomysł na pokoik, pomysł przekładam na kartkę z wymiarami, tworzę pokoik, po czym myślę jak wykorzystać drugą stronę pudełka i mieć dwie dioramy w jednej. I znów pomysł przekładam na kartkę z wymiarami, tworze pokoik i dochodzi do mnie że coś zepsułam :(

W tym podwójnym projekcie pokręciłam ściany z kominkami przez co zamiast mieć jedną sprytną, chudą, podwójną dioramkę zrobiłam sobie bardzo, bardzo szerokie pudło - spójrzcie na lewą część dioram. Dwie grube ściany po jednej stronie :(

Dioramas are made of boxes, and I create them in a way to take up as little space as possible. I have an idea for a small room, I translate the idea into a sheet with dimensions, create this room, and then I think how to use the other side of the box and have two dioramas in one. And again I translate the idea into a sheet with dimensions, create a room and,,, again it comes to me that I ruined something :(

In this double project, I shook walls with fireplaces, so instead of having one clever, thin, double diorama I made a very, very wide box - look at the left part of the diorama. Two thick walls on one side :(



Jak na moją powierzchnie mieszkalną przeznaczoną na lalkowy ścian taki błąd jest nieakceptowalny. Musiał zostać zniszczony, ale zanim go zniszczyłam powstała pożegnalna sesja z Summer.

 My living space intended for doll's, such an error is unacceptable. It must have been destroyed, but before I destroyed it, there was a farewell session with Summer

Co do błędów mniejszych, których postaram się unikać w przyszłości:

Betonowa ściana - na zdjęciach tego nie widać, ale mój beton popękał i bardzo nieestetycznie odrywał się od ściany z tektury. Pojedyncze blistry betonu powstawały na bazie dosyć twardych kartonów. Dodając do tego mix kleju i dziecięcej posypki stworzyłam solidne elementy, które nie chciały współpracować z resztą mieszkanka stąd te pęknięcia i odklejania. Następna wersja blistrów będzie delikatniejsza, przez co bardziej elastyczna.


Small errors, which I will try to avoid in the future:
a concrete wall - you can't see it in the pictures, but my concrete cracked and

unsightly detachedfrom the cardboard wall. Individual concrete blisters were made on the basis of quite hard cardboard boxes. Adding a mix of glue and children's sprinkles I created solid elements that did not want to cooperate with the rest of diorama. The next version of blisters will be more delicate, making them more flexible.

Miejsce kominka tez wydaje się niefortunne. Jest za blisko prawej ściany. Zupełnie nie można wykorzystać prawej strony mieszkanka.

Dodatkowo konsekwencją kominka jest ten wciśnięty w kąt kwiatek, który zupełnie się tam nie prezentuje.

The place of the fireplace also seems to be unfortunate. It's too close to the right wall. You can not use the right side of the flat.
In addition, the consequence of the fireplace is this flower pressed into the corner, which does not present itself good enought.

Ale to już przeszłość. Nowa diorama ma być bardzo podobna to oryginału, mam tylko nadzieje, że wyjdzie dużo, dużo lepiej :)

But this is the past. The new diorama is supposed to be very similar to the original, I just hope that it will come out much, much better :)












poniedziałek, 25 marca 2019

Ostatnia sesja dioramy


Pomimo wielu niedociągnięć przy tworzeniu opisanej poprzednio przeze mnie dioramy, muszę powiedzieć , że jako tło wcale nie zaprezentowała się aż tak źle.
Sama jestem pod wrażeniem.

Z drugiej strony, istnieje duże prawdopodobieństwo że mogę być w tej opinii nieobiektywna.  Nie wiem dlaczego ale obecnie mam ciśnienie na musztardowy. Uwielbiam go u każdego i w każdej postaci.
Na przykład jako kolor ściany...... no właśnie.
Na przykład jako mebel..... no właśnie.
A to nie wszystko, co przyjdzie Wam jeszcze, w musztardowym oglądać  :D

The last diorama session
Despite of many shortcomings in creating last diorama (described above), I must say that as a background it presented itself not so badly.
I'm impressed myself.

On the other hand, there is a high probability that I may be biased in this opinion. I do not know why but now I have pressure on mustard colour. I love it on everyone and in every form.
For example, as the color of the wall ...... right.
As a piece of furniture ..... right.
And that's not all you will have to see in mustard: D


Dziś Tesa w nowym półgolfie. To zabawne bo przynajmniej od półroku nie zasiadłam do maszyny a prezentuję Wam nowe ubranko.
To pokłosie jeszcze tej mojej masowej produkcji. Po prosu nie miałam pomysłu na oryginalne ozdobienie kolejnego granatowego body. To leżało, leżało, leżało aż się wyleżało a ja postawiłam na minimalny akcent owadzi :)

Miała wyjść malutka wazka lub coś ważko podobne. Taka broszka na stałe.
Ja tam widzę owada, ciekawe co zauważy Wasze oko.
Skórzana spódniczka w wysokim stanem byłaby diamencikiem w lalkowej szafie gdyby nie te mało estetyczne szwy......
Ale kto by o tym myślał cztery lata temu :)

Today, Tesa in the new body. This is funny because I have not sat at the sewingmachine for at least half a year and I'm presenting you new outfit.
This is the aftermath of my mass production. I did not have an idea for the original decoration of the tenth blue body. It lay, it lay, it lay until it was ready with idea to add a minimum insect accent :)

It suposed to be a small vase or something similar. Such a  permanently brooch.
I see an insect there, I wonder what your eye will notice.
High-waisted leather skirt would be a diamond in a doll's wardrobe if not this terrible  aesthetic seams ......
but who would think about it four years ago :)

Kolekcja: no name
Modelki: Tesa















Wnioski płynące z sesji:
- gdyby dorzucić do scenerii jeszcze kilka dodatków, przy udziale magii aparatu nawet falujące cegiełki można zaakceptować. Oczywiście jako mało istotne tło :)
-zdecydowanie brakuje mi czarnego stolika. Muszę wymyśleć coś extra cool.
-ciągle lubię musztardowy
- mojej sesji zabrakło fajnego dywanika. O tym też muszę szybko pomyśleć    

 Lessons from the session:
- adding few more accesories to the scenery, with the help of camera magic, even waving bricks can be accepted. Of course, as a non-essential background :)
- I definitely miss a black table. I have to think of something extra cool.
- I always like mustard
- a nice rug is missing. I have to think about it soon too.