Pokazywanie postów oznaczonych etykietą christmas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą christmas. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2023

Carmen

W 2022 zaszalałam z lalkami.
Chociaż nie, źle się wyraziłam, bo gdyby pozostałe 11 miesięcy wyglądało tak jak grudzień, rok 2022 zakończyłby się dla mnie  60-cioma nowymi lalkami :)
Zatem w grudniu 2022 zaszalałam z lalami
A tak jest ich piątka, ale za to jaka grudniowa piątka.

In 2022, I went crazy with dolls.
No, no, no no, I was wrong, because if the remaining 11 months would look like December, 2022 would end with 60 new dolls for me :)
In Dcember 2022, I went crazy with dolls
And yes, that means I have five new dolls, but that is a special December Five.

We wcześniejszym wpisie poznaliście już Olivię, dziś  Carmen -czyli Barbie extra w niebieskim panterkowym futerku. Mój prezent bożenarodzeniowy.
Nie mam jej zdjęć w oryginalnym ubranku. Nawet o tym nie pomyślałam. Panna natychmiast została uwolniona przeze mnie z pudełka, a kiedy ja zajęłam się oglądaniem gadżetów dołączonych do lalki- Boże te zwierzątko było koszmarne - siostra od razu uwolniła ją z ubrania. 
Bo umówmy się, tej lalki dla ubrania nie kupiłam, to zupełnie nie moja bajka. Może jakimś cudem futerko mignie na sesji czy dwóch, choć będzie musiało być to jakiś ciekawe wyzwanie Instagramowe,  ale spodnie never :)

In the previous post you have already met Olivia, today Carmen - Barbie extra in blue leopard fur. My Christmas present.
I don't have pictures of her in her original clothes. I didn't even think about it. The lady was immediately freed be me from the box, and when I looked at the gadgets attached to the doll - God, that pet was a nightmare - my sister immediately freed her from her clothes.
Because let's face it, I didn't buy this doll for clothes, it's not my thing at all. Maybe by some miracle the fur will flash in one session or two, but pants will not :)

Będę szczera, kupiłam ją dla koloru włosów, odrobinę dla wielkich srebrnych kolczyków i fajnych okularów przeciwsłonecznych, ale głównie dla włosów.
Tylko czemu one są tak absurdalnie długie???
Po co? Na co? Do czego? Nawet na pudełku  narysowana Barbie ma krótsze warkoczyki, a w realu włosy do kostek. Nie rozumem tego.

'll be honest, I bought her for the hair color, a little bit for the big silver earrings and cool sunglasses, but mostly for the hair.
But why are they so ridiculously long?
For what? For what? For what? Even Barbie drawn on the box has shorter braids, and in real life her hair is ankle-length. I don't understand it.

Więc biedna Olivia zaraz po rozebraniu wpadła pod nożyczki.
No i teraz wygląda.....
Dumną, posągowa, seksowna, po prosty piękna.
I po sesji dodam że fotogeniczna. 
Na tej sesji jest jeszcze na oryginalnym ciałku Fashinista, ale w realu jest już na MTM.

So poor Olivia  right after undressing, lost als big part of her hair.
And now she looks.....
Proud, statuesque, sexy, simply beautiful.
And after photo session I will add that she is als photogenic.
In this session he is still on her original Fashinista body, but in real life she is already on MTM body.

Podoba mi się teraz i to bardzo.
Czemu Mattel poszedł z nią w taki extra exstawagancki , grunge'owy styl?
U mnie ma zwykłą czarną bawełnianą bluzkę i najprostszą z prostych spódnic a można ją w  tym wydaniu schrupać, przepraszam, delektować się jej pięknem. 
I zapraszam Was do tego delektowania. 😄😊😇

I like her now very much.
Why Mattel choosed for her such an extravagant grunge style?
On my photos, she has a simple black cotton blouse and the simplest of simple skirts and you can  enjoy her beauty. 😄😊😇

Collection:
Model:Carmen








I tym samym zapisujęsię do lenkoweg wyzwania :)



wtorek, 17 stycznia 2023

U mnie święta :)

To co? siłą rozpędu niesiona jeszcze świątecznym podmuchem przedstawiam Wam moją pierwszą piankową, składana dioramę, która oczywiście wyszła nie tak jak wyjść miała....
Ale nie będę się dzisiaj nad nią, i nie będę się dzisiaj nad sobą przez nią  znęcać, bo sama dioramka była tylko drobnym tłem dla mojego na nowo zrobionego szezląga.

So? Are we keepeing holiday spirit? I present  you my first foam, foldable diorama, which looks like it should not  looks like.
But  today,  I will not bully my diorama and myself because diorama itself was only a small background for my newly made chaise longue.

Pewnie go pamiętacie, a jak nie pamiętacie to i tak nic wielkiego bo za chwilę Waszym oczom ukaże się jej niemal kopia.
Są tylko dwie rzeczy które je różnią od oryginału, w tym tylko jedna, którą widać czy szkiełkiem, czy okiem.
1. czarny ozdobny sznurek została zamieniony na ecru co bardzo udelikatniło ten mebel, ale też odebrało mu  pazur.
2. zmieniło się obicie na mięciutkie i puszyste. oryginał był zdecydowanie mniej przyjemny w  dotyku, co zapewne lalkom nie przeszkadzało, na zdjeciach tego nie będzie widać, ale mi tą nową wersję przyjemniej używać :)
3. Czego kompletnie nie zobaczycie, natomiast ja czuje, to przymocowanie wezgłowia. W poprzedniej wersji to lalki go trzymały do zdjęć a nie odwrotnie. Każda drobniutka Barbiowa dłoń, nie wspominając o całym  lalkowym torsie uginała wezgłowie. Teraz sofka jest stabilna.

You probably remember it, and if you don't remember, it's not a big deal because in a few moments you will see its almost perfect copy.
There are only two things that make the sofa different from the original, including only one that can be seen with the eye.
1. The black decorative cord was replaced with ecru cord, which made this piece of furniture very delicate, but also took away its claw.
2. the upholstery changed to soft and fluffy. The original was definitely less pleasant, which probably didn't bother the dolls, you won't see it in the pictures, but this new version is more pleasant to use by me :)
3. What you will not see at all,, is the attachment of the headboard. In the previous version, the dolls held it on photos, not the other way around. Every tiny Barbie hand, not to mention the entire doll torso, bent the headboard. Now the sofa is stable.

A co mam oprócz sofy?
Kawałek choinki. Niestety czy stety, tylko kawałek, bo okazał się  że poprzedniego roku nie zadbałam o bombki :) Jak to się stało? Nie mam pojęcia, ale fakt jest faktem, bombek brak. Może, przy odrobinie szczęścia przygotuję je na przyszły rok :)

And what do I have besides the sofa?
A piece of a Christmas tree. Unfortunately or fortunately, only a piece. It turned out that last year I didn't take care of the baubles :) How did it happen? I have no idea, but the fact is, there are no baubles. Maybe, with a bit of luck, I'll prepare them for next year :)

Mam nową lalkę. Nową-starą :) Bo znacie tą buźkę z mojego bloga, bo chętnie wybieram ją na sesje, ale to nie moja Hope.... to jej siostra bliźniaczka Olivia.
Bardzo lubię Hope za jej naturalną urodę, za śliczne dołeczki, bardzo lubiłam to w jaki sposób układały jej się włosy. Jakbym ich nie złapała, zawsze się ślicznie układały. Ale jednego nie cierpiałam. Miała strasznie dużo kleju w głowie. Co dotknęłam włosów klej wyłaził gramami a cała głowa wyglądała na tłustą. Od jednego małego dotyku.
Co ja się przy nich nakombinowałam. Moczyłam tygodniami w zimnym płynie do płukania, myłam na zimno szamponem, wczesałam i wtarłam opakowanie baby pudru we włosy. Zdjęłam głowę i drugie opakowanie baby pudru wsypywałam do głowy przez miesiąc. Niestety nic nie pomogło.
Po trzech latach postanowiłam ze czas ja zastąpić... przecież będę miała identyczna lalkę, a przy drobinie szczęścia, tym razem z włosami nieoklejonymi.
Przed świętami wyłapałam ją za 70 zeta w empiku, zamówiłam, odebrałam i..... zonk.
1. Ona jest kilka tonów ciemniejsza, jest prawie mulatką.
2. A że ona jest ciemniejsza, ma zdecydowanie ciemniejsze usta, malunek ust jest też mniejszy - usta są węższe.
3. Oczy są inne.
4. Dołeczki nie są już tak widoczne/ charakterne.
5. Brwi są mniejsze - węższe
To nie była moja Hope.  Czy mogłam zatem wyrzucić moje słodkie, tak bardzo naturalnie piękne maleństwo, o nienagannie pracującym ciałku i  stawach? NIE. 
To co mogłam zrobić? Obcięłam Hope włosy na krótkiego bob'a (może na krótkich włosach ten klej nie będzie mnie tak irytował), duplikat dostał swoje imię i pierwszą sesję.

I have a new doll. New-old doll :) You know this face from my blog. I like to choose her in my session sessions, but it's not my Hope... it's her twin sister Olivia.
I really like Hope for her natural beauty, for her beautiful dimples, I really liked the way her hair was arranged. No matter how I caught them, they always lined up beautifully. But I didn't suffer one. She had an awful lot of glue in her head. Every time I touched her hair, the glue came out in grams and the whole head looked greasy. From one little touch.

What have I done with them. I soaked for weeks in a cold fabric softener, cold washed with shampoo, combed and rubbed a pack of baby powder into my hair. I took off her head and poured a second pack of baby powder into the head during one month. Unfortunately, nothing helped.
After three years, I decided that it was time to replace her... after all, I will have an identical doll, and with a bit of luck, this time with clear hair.

Before Christmas I saw MTM doll for 70 pln in empik, ordered her, picked her up and..... zonk.
1. She is a few shades darker, almost mulatto.
2. And since she is darker, she has definitely darker lips, the lip paint is also smaller - the lips are narrower.
3. The eyes are different.
4. Dimples are no longer so visible/characteristic.
5. Eyebrows are smaller - narrower
It wasn't my Hope. So could I throw away my sweet, so naturally beautiful baby, with impeccably working body and joints? NO.
What could I do? I cut Hope's hair into a short bob (maybe on short hair this glue won't annoy me so much), and the duplicate got its name and first session.


Co jeszcze na sesji jest? 
Piękne, cudowne, amazing białe kozaki !!! :)
Jak ja długo marzyłam o takim lalkowym obuwiu. Jak dziś pamiętam wpis u Olla123 ( Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) kiedy cieszyła się zakupem Barbie z wysoko upiętym warkoczem i białych kozaczkach z małymi nowoczesnymi nadrukami w  Czeskim markecie. Aż tu kilka lat później w jednej z internetowych księgarni pojawił się okropnie kiczowaty zestaw składający się z różowej sukieneczki z nadrukiem Mario i  białych kozaczków. Niestety tylko 1sztuka była dostępna, bo w innym przypadku miałabym ich z 5 par :)

What else is in the session?
Beautiful, wonderful, amazing white boots!!! :)
How long have I dreamed of such doll shoes. I remember the entry on Olla123's blog (Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) when she was happy to buy a Barbie with a high braid and white boots with small modern prints in a Czech market. But few yearsl later, in one of the online bookstores, a terribly kitschy set consisting of a pink dress with  Mario print and white boots appeared. Unfortunately, only 1 piece was available, otherwise I would have had 5 pairs of them :)

A co za to na zdjęciach jest i jest okropne? Zielona ściana.
I nie sam kolor jest okropny, bo kolor jest OK. Okropne jest to że ta okleina ma połysk a na zdjęciach wygląda to jak farba olejna u mojej babci w kuchni....
No po prostu mały koszmarek.....
Będę próbowała to jakoś okleić.

And what is on the photos  and is terrible? Green wall.
And it's not the color itself, because the color is OK. The terrible thing is that this veneer has a gloss and in the pictures it looks like oil paint at my grandma's kitchen....
Just a little nightmare...
I'll try to replace it up somehow

Collection:
Model: Olivia









czwartek, 24 grudnia 2020

Wesołych Świąt

MERRY CHRISTMAS
FROHE WEIHNACHTEN
FELIZ NAVIDAD
FELIZ NATAL


wtorek, 17 grudnia 2019

Ekologiczna choinka

Jak przygotowania do świąt?
Wszystko już gotowe?
Prawie wszystko już gotowe?
Prawie wszystko jeszcze w proszku?

How are the preparations for christmas?
Is everything ready  aready?
Almost everything ready?
Nothing done?

Ja jestem pomiędzy....
I strasznie brakuje mi czasu...… 
Już też wiem, że część planów muszę odpuścić bo rady nie dam :(.
I smutno mi bardzo, że to wszystko jest kosztem moich lal. Ale czasu nie spowolnię.

Więc by nie przedłużać powiem tak - wiele nie zrobiłam, ale choinka wisi.
Tak tak - wisi :)

I'm between….
I don't have enough time...
And I know that I have to give up some plans because I can't do it :(.
It's sad that all of tchem are related to dolls. But I can't slowdown the time.

So not to extend I will say - I dont have much, but at least Christmas tree is already hanging.
Yes, yes - it hangs :)


Kolekcja /Collection:
Modelka/ Model: Eve
















środa, 11 grudnia 2019

Choinka i nieplanowany komplet

I jak przygotowania do Świąt?
Już posprzątane?
Prezenty kupione?
Wszystko gotowe czy jeszcze w proszku?

Nie przejmujcie się, nie denerwujcie, nie spinajcie.
Święta są po to żeby się bawić, odpoczywać i cieszyć życiem.

Are you already prepared for Christmas?
Have you cleaned everything yet?
Gifts bought?
Everything ready or still in powder?

Do not worry, do not be upset, do not cling.
Holidays are for fun, rest and enjoy life.


Ja się bardzo zabawiłam i nie wiem czy nie za bardzo :)

Jak zapewnie się domyślacie zakup zaledwie 30 cm materiału w sklepie to często mnóstwo materiału na wiele różnych lalkowych ubranek.

W przeszłości starałam się wykorzystywać jednorazowo tak dużo materiału jak to było możliwe. Kiedy szyje się na akord w wolnej chwili bardzo ważna jest optymalizacja czasu samych  przygotowań do szycia.  Brak konieczności wymiany kolorów nitek w maszynie (dla jednej tkaniny) jest naprawdę bardzo pomocne i oszczędzające czas. Ale takie podejście ma tez minusy. Zabija kreatywność.

Dlatego coraz częściej staram się tego unikać.
Tak stało się w przypadku dzisiejszych ubranek.

I was very entertained and I do not know if it's too much :)
As you probably guessed, the purchase of just 30 cm of material in the store is often a lot of material for many different doll clothes.
In the past, I tried to use as much material as possible at once. When sewing on a chord using olny free and alone moment, it is very important to optimize the time of the sewing preparations themselves. No need to change the thread colors in the machine (for one fabric) is really very helpful and time-saving. But this approach also has cons. It kills creativity.
That's why I try to avoid it more and more often.
This is what happened with today's clothes.



Najpierw uszyłam bluzeczkę a sporo później powstał dół.
I choć nigdy nie planowałam połączyć tych dwóch rzeczy razem, święta to taki magiczny czas, kiedy nawet cuda mogą się zdarzyć, więc zdarza się że i ubrania łączą się dziwne pary.
I taka dziwna para ułożyła się dzisiaj.
Więc znajdźcie chwilkę oddechu, usiądźcie, odpocznijcie i obejrzyjcie to wyjątkowe zestawienie.    

First, I sewed my blouse and a lot later a bottom was made.
And although I've never planned to combine these two things together, Christmas is such a magical time, when even miracles can happen, so it happens that strange clothes making strange sets.
And such a strange set was made today.

So, find a moment of breath, sit down, rest and watch this unique combination.
Kolekcja: Christmas
Modelki: Diana












wtorek, 3 grudnia 2019

Przedświąteczna Smerfetka

Chyba jeszcze tego tutaj nie było.

Święta zazwyczaj zaczynają się u mnie kartką z życzeniami świątecznymi a kończą na ostatniej indywidualnej sesji prezentującej świąteczna kolekcję ...

Natomiast, prawie zawsze, w czasie Wigilijnych mszy, u mnie odbywa się lalkowa sesja ze świętami w tle. I potem czeka jedenaście miesięcy na okres przedświąteczny żeby rok później, powoli, nastrajać Was w bożonarodzeniowy  nastrój. Pora ta, naturalnie gdzieś zawsze umyka, bo to okres porządków świątecznych,  przystrajania mieszkanka, pieczenia ciasteczek,  bombek, szaleństwa zakupów, i oczywiscie szycia nowej świątecznej kolekcji.

Tym razem byłam mądrzejsza i przygotowałam wpis sporo, sporo wcześniej. Wystarczył tylko jeden klik z "publikuj" i v'oila
Today something new.
Holidays usually starts here with a Christmas greeting card and end with the last individual session presenting the Christmas collection ...
On the other hand, almost always, during the Holy Mass, I have a doll session with Christmas in the background. And then, the puctures, are waiting eleven months  for the pre-Christmas period to slowly draw you into the Christmas mood. This season, of course, dissapears somewhere, because it is a period of Christmas cleaning, decorating a flat, baking cookies, baubles, buying presents, and of course sewing a new Christmas collection.
This time I was smart and prepared this post much earlier. All I needed was a one click with "publish" and v'oila

Kolekcja: Christmas
Modelki: Rubie















A v'oila to Rubie Smerfetka.

Jest to zestaw niezwykle, niezwykle nieświąteczny, przyznaję. Ale..... fajnie jest czasem zobaczyć Barbie w wersji nieco grunge.
I też mogę się przyznać że ten zestaw zupełnie nie pasuje do latarenek  w tle ale z tych latarenek byłam niezwykle dumna.

Oczywiście co roku w Home & You można znaleźć przepiękne świąteczne ozdoby i serca aż się raduje na ich widok, ale jakoś tak ciężko mi wydać 150 zł na piękną choineczkę czy świąteczny lampion.
Moje to 20 zł za dwa lampiony kupione w Pepco, to dodatkowe 20 złotych za bombeczki, 8 za świeczki i 8 za sztuczny śnieg którym opryskałam darmowe szyszki z lasu :).

Nie dość że zamknęłam się z dwoma lampionami w cenie 56 złotych to jeszcze satysfakcja z takiej oryginalnej i niepowtarzalnej ozdoby bezcenna :)

And a v'oila is Rubie the Smurf.
This set is extremely not in christmas spirit. I admit. But ..... it's nice to see Barbie in a slightly grunge version.
This set also doesn't fit in the background , but I was extremely proud of these lanterns.
Of course, every year at Home & You you can find beautiful Christmas decorations and hearts enjoy themselves seeing all of this, but it's so hard for me to spend 150 zlotys on a Christmas tree or christmas lantern.
My  are: 20 zlotys for two lanterns bought at Pepco, an additional 20 zlotys for baubles, 8 zlotys for candles and 8 zlotys for artificial snow which I sprayed my free cones from the forest :).
not only that I closed my two lanterns at the price of 56 zlotys, the satisfaction of such an original and unique decoration is priceless :)



A sam set'cik ?
Wszystko już widzieliście osobno.
Czapka jako zwykłe nakrycie głowy do niczego nie pasuje (jest za duża).
Sweterek też nie układa się jak mi się marzyło, ale razem wyglądają świetnie.

And the set' itselve?
You have already seen everything separately.
The cap, as an ordinary headgear, does not match anything (it's too big).
Sweater also does not make up as I dreamed, but together they look great.