Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubie. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 kwietnia 2023

Krótko, bo się nie ogarniam

😁 w zasadzie powiedziałam wszystko w tytule. Mogłabym dorzucić tylko kilka foteczek  i post gotowy. Wszystko wyjaśnione, wszystko jasne.
Czuję że jednak byłoby to trochę nie fair w stosunku i do Was i do mnie samej.

Nie mam na nic czasu, nie jestem w stanie się po ludzku ogarnąć. Już na tygodnie można liczyć czas kiedy wracam z pracy i padam na twarz.
Nie charuję w pracy ponad własne siły. W zasadzie siedzę sobie przy biureczku, w bardzo wygodnym fotelu, czasem bardziej mądrym, czasem zupełnie głupowatym wzrokiem wpatruję się w monitor. Tyle z mojej pracy. A w domu padam.

In short, becasue I can't find ime😁 I basically said everything in the title. I could just add a few photos and the post is ready. Everything explained, everything clear.
I feel like that would be a bit unfair to you and me.

I don't have time for anything, I can't handle myself humanly. You can count the time when I come home from work and fall on my face for weeks.
I don't overwork myself at work. Basically, I'm sitting at my desk, in a very comfortable armchair, sometimes with a smarter, sometimes completely stupid look at the monitor. So much for my work. And I'm falling at home.

Zganiam to wszystko na zimową depresję. Zganiam to wszystko na kolegów, bo nic nie męczy tak bardzo jak obcowanie z głupotą, dzień w dzień, zakraszaną dodatkowo męską dumą i męskim, nadmuchanym do granic możliwości ego.
Jestem osobą którą  wymaga od siebie trochę więcej niż przeciętność, ale wymagam też tego od innych... a to bywa bardzo rozczarowujące. No to się spalam. Jak zapałka, albo 100 zapałek jednocześnie.

I blame  winter depression for it. I blame my coleagues for it, because nothing is as tiring as communing with stupidity, day after day, additionally enriched with male pride and male ego, inflated to the limit.
I am a person who demands a little more from myself than average, but I also demand the same from others ... and this can be very disappointing. Well, I' murging up. Like a match, or 100 matches at once.

Jednak.
Mamy już  maj, zimowa depresja powinna się w końcu schować wreszcie za słońcem,  które w końcu i do nas drogę znajdzie.
Ludzkiej głupoty nie wyplenię,  tutaj się nic nie zmieni.
Ale mogę zmienić coś, na co wpływ mam -  kupiłam tablecik. Wspominałam Wam wielokrotnie że mój laptop użyczam prawie codziennie i jest to dla mnie priorytet,  dlatego postanowiłam zrobić sobie prezent i mieć dodatkowo tablet.  Będę mogła pisać posty latem, na foteliku w pełnym słońcu.

However.
It's already May, the winter depression should finally hide behind the sun, which will finally find its way to us.
I will not eradicate human stupidity, nothing will change here.
But Ican change, what I'm able to change - I've bought a tablet. I have mentioned to you many times that I'm lending my laptop almost every day and it is a priority for me, so I decided to make myself a gift and have a new tablet. I will be able to write posts in the summer, on a car seat in full sun.

No i trochę wpadłam z drucianymi robótkami.  Jestem w trakcie robienia kilku wiosennych półgolfów. Przez chwilę pomyślałam że zrobię rozdawanko z okazji osiągnięcia 100 obserwatorów na Insta. Ale kiedy szklany sufit został już prawie przebity już nie myślę że to taki dobry pomysł.  Instagramowy PR nie jest dla mnie.

And I doce into knittin. I'm in the process of doing some spring turtlenecks. For a moment I thought I'd do a giveaway to celebrate reaching 100 followers on Insta. But when the glass ceiling is almost broken, I don't think it's such a good idea anymore. Instagram PR is not for me.

Ale nie będzie dziś o sweterkach. Dziś zaczynam kampanię moich zeszłorocznych staniczków,  w których byłam taka dumna rok temu, ale po 365 dniach ich czar jakoś się ulotnił ... 
Nie jest źle, bo jeszcze jesteście skłonni pomyśleć że moje staniczki, moim zadaniem, są na dzień dzisiejszy porażką. Jest dobrze. Jest OK. Jest przyzwoicie. Po prostu nie ma tylko WIELKIEGO szału. 

But no turtleneck today. Today I am starting the campaign of my last year's bras, bras I was so proud  of a year ago, but after 365 days their charm somehow evaporated ...
It's not bad, because you can think that my bras, my job, are a failure today. It's good. It's ok. It's decent. There's just no BIG WOW.

Zaczynam od sportowego staniczka w kolorze kawy z mlekiem.
Prosty, gładki,  jedyną ozdobą są kolorowe szwy na gumce. Wszystko szyte ręcznie. 
Ale to nic. Wcale mi to nie przeszkadza. Szwy owszem, nie są idealne, ale w miarę proste.
 
I start with a coffee-and-milk sports bra.
Simple, smooth, the only decoration is colored seams on the elastic. All sewn by hand.
But it's not a problem.. It doesn't bother me at all. The seams are not perfect, but they are fairly straight.

Zdjęcia powstały w zeszłym roku. Na potrzeby instagram'owego wpisu stworzyłam stylizacje do tematu "coachella" ... 
Tak postało 5 stylizacji.
To zupełnie nie moje klimaty, to nie moja bajka. Nie czuję tego stylu, nie czuję się w nim komfortowo. Czy w ogóle mogłam złapać ten klimat? 
Nie wiem.  
Jest trochę golizny,  stanik na wierzchu, kapelusz (oryginalny od Mattela) i kozaki. I sexi spódniczka.  Na pewno nie jest to najbardziej oryginalny czy innowacyjny pomysł na stylizację, ale nie miało być oryginalnie. Strój miał być oczywisty. 

The photos were taken last year. For the needs of the instagram post, I created "coachella" stylizations ...
This is how 5 sets of cothes were created.
It's not my vibe at all, it's not my story. I don't feel this style, I don't feel comfortable in it. Could I have caught that vibe at all?
I don't know.
There is some nudity, a bra on top, a hat (original from Mattel) and boots. And a sexy skirt. It's certainly not the most original or innovative styling idea, but it wasn't supposed to be original. The outfit was supposed to be obvious.

Model: Rubie









niedziela, 19 czerwca 2022

Mini podsumowanie, lub przechwałki instagramowe

Ojej, przegapiłam siedemsetny wpis......😔.
Wszystko przez to że ostatnio miałam dużo na głowie, jeszcze więcej na barkach i plecach.
I przez następny miesiąc lub dłużej  to się nie zmieni.
Czuję że dopiero po dwóch tygodniach wakacji  na wodnym domku na Bali  udałoby mi się naładować moje baterię na normalny "mode".
Ale Bali nie będzie, Bałtyku nie będzie, Hiszpanii też nie.
Musi wystarczyć co musi wystarczyć :)

Oh dear, I missed the 700th entry ...... 😔.
All because  I had lately a lot on my head, even more on my shoulders and back.
And that won't change for the next month or even longer.
I feel that only two weeks of vacation in a water house in Bali  would  recharge my battery to the normal mode.
But there will be no Bali, there will be no Baltic Sea, and neither will there be Spain.
It has to be enough, what has to be enough :)


I dziś nie będę marudziła. Przynajmniej obiecuje że będę się starała nie marudzić. Bo i okazja okrągła (umawiamy się że nie przegapiłam tej rocznicówki), bo i staram się być mniej  samokrytyczna (i pewnie również cudzo-krytyczna) i bo dzisiaj nie będzie dedykowanej sesji a taki misz masz ....

And  I will not whine today .At least I promise to try not to whine. Because there is a special opportunity (we agree that I did not miss this anniversary), because I try to be less self-critical (and probably also less others-critical) and because today there will be no dedicated session, we will have mix

Bo muszę to przyznać, ostatnio jestem częściej na Insta. Tak go krytykowałam, ale .przy ciągłym niedoczasie, taka jedna czy dwie  foty są zdecydowanie mniej time consuming niż blogowy wpis okraszony spamem zdjęciowym :) DO tego gotowe filtry upiększające zdjęcia jednym, czy dwoma ruchami palca....
Czy można chcieć więcej?

I have to admit, I've been more on Insta lately. Yes, I criticized it, but in the constant lack of time, one or two photos are definitely less time consuming than a blog post sprinkled with photo spam :)
Can you ask for more?

No można mieć chęć pogadać, coś wyznać, czy podzielić się jakimiś anegdotkami związanymi z tymi mini sesjami. Dlatego ja dzisiaj pokaże Wam kilka takich fotek, które ze względu na ilość wykonanych zdjęć nie zasługują na cały blogowy wpis, ale kryją się za nimi małe historie :)
I tylko uprzedzam - moja Instagramowa obecność to aż 64 obserwujących, więc prawdziwe instagramerki / prawdziwi instagramerzy, proszę się ze mnie nie wyśmiewać :P 

Yes,  you may want to talk, confess something, or share some anecdotes related to these mini sessions. That is why today I will show you a few such photos, which due to the number of taken photos  do not deserve a whole blog entry, but there are little stories behind them :)
And just be warned - my Instagram presence is as many as 64 followers, so real instagramers, please do not make fun of me: P


Most liked.
Słyszałam kiedyś wywiadu z jakąś piosenką, która powiedziała, że bardzo trudno wybiera się singe, które mają promować nowe płyty, bo odbiór i reakcje fanów / słuchaczy bywają kompletnie zaskakujące i nieprzewidywalne
Tak też stało się sesją pod tytułem Music.
Dla niewtajemniczonych:
biorę często udział w poniedziałkowych wyzwaniach @bella_belladoll. Ta instagramerka wymyśliła sobie cykl wyzwań, który polega na umieszczaniu w poniedziałek zdjęć na ogłoszony wcześniej temat. Przyznaję że to czasem taki mój "guilty pleasure". Lubię te wyzwania, bo budzą moją kreatywność.
Więc przyszedł temat MUSIC...
A ja ?
-ani lalkowych instrumentów, 
-ani lalkowej sceny 
-ani piętnastu sukienek/tog żeby stworzyć Barbiowy chór.
za to 7 lat w szkole muzycznej i dyplom ukończenia państwowej szkoły muzycznej I stopnia :)
A czymże jest muzyka jeśli nie zapisem nut :)
No to zagrałam i zupełnie nie spodziewałam się takiego pozytywnego odzewu. Arkusz papieru, triche czarnej tasiemki, 7 czarnych bluzek i spodni.... nic specjalnego. A do dziś na moim koncie to zdjęcia które zdobyły najwięcej polubień :)

Most liked.
I once heard an interview with a singer and she said that it is very difficult to select singles to promote new albums, because the reception and reactions of fans / listeners can be completely surprising and unpredictable.
This is also what happened with the session entitled Music.
For the uninitiated:
I am a frequent participant in the Monday of @bella_belladoll challenges. This instagramer has come up with a series of challenges that involve posting photos on a previously announced topic on Monday. I admit that it's my "guilty pleasure" sometimes. I like these challenges because they awaken my creativity.

So one day it was MUSIC ...
What to do ?
-nor puppet instruments,
-nor a puppet scene
- not fifteen dresses / gown to create a Barbie choir.
but 7 years in a music school and a diploma of graduation from the state music school of the 1st degree :)
And what is music if not music notes :)
So I played and I did not expect such a positive response. A sheet of paper, a triche of black ribbon, 7 black blouses and pants ... nothing special. And to this day, on my account, these are the photos that won the most likes :)






Water
Następne wyzwanie które miało spowodować że będę błyszczała.....
Lalkowe butelki z wodą mineralną mam. Ale umówmy się, czy taki pomył jest kreatywny? (wiem, może jestem bardzo krytyczna :))
Niestety nic prócz uderwater  nie chciało mi przyjść do głowy. Zresztą przyczepiłam się do tej myśli jak kleszcze do moich kotków, ale każda ludzka sesja w balowych sukienkach pod wodą wygląda bajecznie.
Jednak - na Bali jak już wspominałam nie byłam wiec nie mam zdjęć nurkującej w tych pięknych wodach Barbiochy
Moje wszystkie zdjęcia z jeziornych spacerów są robione jesienną porą, w jesiennych stylizacjach (latem jest tam za tłoczno).
Na basen też nie pójdę.
Zresztą wszystko co napisałam powyżej jest głupie bo nie mam podwodnego aparatu :) Nawet jeśli natychmiast wykupiłabym te wymarzone wakacje na Bali :)
Ale mam w domu przeźroczyste pudełko na buty z Pepco !!!!!!

Żałuję dzisiaj że nie zrobiłam fotek z przygotowania, bo  było z tym sporo pracy - wełniane stelaże nad pudełkiem na lalkę żeby nie wypływała na powierzchnie i żeby sukienkę (z dokładniej zgrabnie pospinana apaszka) mieć do czego podpiąć - bo lalka przecież nie pracuje z tkaniną :).
Przy wlewaniu wody do pudła zalałam pół podłogi, namoknięta apaszka zaczęła mi moczyć komodę (bo wszystko stało na komodzie) pudło okazało się nie takie przeźroczyste jak mi się wydawało, więc do tej skomplikowanej misji musiałam dodać jeszcze oświetlenie led....
a zdjęcia na aparacie wyszły słabo.......]
Byłam taka rozczarowana.... i taka zmęczona tą walką z  wodą

Water
The next challenge to make me shine .....
I have mini bottles with mineral water. But let's agree, is itcreative? (I know, maybe I'm  critical :))
Unfortunately, nothing except "uderwater" wanted to come to my mind. Anyway, I stuck to this thought like ticks tomy cat's, but every human session in ball dresses underwater looks fabulous.
However - as I have already mentioned, I was not in Bali, so I do not have photos of Barbiocha diving in these beautiful waters.
All my photos at the lake are taken in autumn, in autumn stylizations (it's too crowded in summer).
I won't go to the pool either.
Anyway, everything I wrote above is stupid because I don't have an underwater camera :) Even if I would immediately buy this dream vacation in Bali :)
But I have a transparent Pepco shoe box at home !!!!!!

I regret today that I did not take photos of this preparation. There was a lot of work to deal with it - woolen frames above the shoe box to keep doll under and help with dress (a scarf is neatly fastened)  because the doll does not work with the fabric: ).
When pouring water into the box, I flooded half the floor, the soaked scarf began to soak the chest of drawers (because everything was on the chest of drawers), the box turned out to be not as transparent as it seemed to me, so I had to add LED lighting to this complicated mission ...
and the photos on the camera came out poorly .......]
I was so disappointed  and so tired of this fight with the water


Jednak trochę photoshopa, a dokładniej paint.net - i efekt sam mnie zaskoczył

However, a bit of photoshop,  more specifically paint.net, and the final effect surprised me





DO tej beczki miodu dorzucę trochę dziegciu .
Bo tu miało wyć wspaniale a okazało się słabo. No przynajmniej ja jestem rozczarowana.
Tym razem inne wyzwanie i impreza w stylu gothic.
No zupełnie nie ja, zupełnie nie moje klimaty, ale za to jaki fun wyjść ze swojego pudełka.
Styl gothic ... kolor czarny, biżuteria, koronki, zbuntowana księżniczka..
Jakim cudem nie mam czarnych koronkowych sukienek !!!!
Cudem czy nie ale nie mam ani jednej . Z to mam spodnium z bożonarodzeniowej kolekcji dwa czy trzy lata temu. Może się uda.... Coś się doszyje, coś się doczepi.... jakoś to wyjdzie.
Spodnium okazało się za szerokie (miało być takimi leginsami pod koronkowym dołem) i do sesji zostało spięte szpilkami :)
Doszyłam tiulową spódnicę, która miała robić efekt WOW i to zdecydowanie nie wyszło.
Doszyłam tiulowe rękawy, które miały robić efekt WOW 0 i robią :)
Doczepiłam swój prywatny łańcuszek - bo lakowa biżuteria nie przewiduje krzyżyków :)
Poszłam w las z super samopoczuciem. Jeszcze z tym samym samopoczuciem wróciłam do domu, ale jak już zasiadłam do komputerka i zgrałam zdjęcia, entuzjazm opadł.
Nie wiem co, ale cos tu nie zagrało.

To this honey I'm going to add some tar.
Becaue this time it was supposed to be amazing but it ends poorly. Well, at least I'm disappointed.
This time a different challenge: gothic-style party.
Well, not me, not my world at all, but what fun it is to get out of the box.
Gothic style ... black, jewelry, lace, rebellious princess ...
First impression: I don't have black lace dresses !!!!
Miraculously or not, I don't have a single one. At least I have a trouser from my Christmas collection two or three years ago. Maybe it will work ... Something will be sewn, something will be attached ... it will do it.
The trousers turned out to be too wide (it was supposed to be such leggings under the lace bottom) and it was fastened with pins for the session :)
I  sewed on a tulle skirt to create a WOW effect and it definitely didn't work out.
I sewed tulle sleeves to create a WOW and I did it. :)
I attached my private chain - Barbie jewelry does not include crosses :)
I went into the forest feeling great. I returned home with the same feeling, but as soon as I sat down to the computer and copied the pictures, the enthusiasm dissapeared.
I don't know what, but something didn't work here.










I na koniec sesja balowa - glamour - tym razem z okazji jakiegoś osiągnięcia kogoś na instagramie :)
I znów impresja - nie mam sukien balowych !!!
jakim cudem ich nie mam !!!
No akurat tu odpowiedź znam - suknia balowa to dużo pracy, dużo miejsca do przechowywania a tylko jednorazowa sesja.
Ale i tym razem nie jestem w tak beznadziejnej sytuacji - mam niedokończoną małą czarną. To dobra baza do doczepiania i dodawania :)
10 minut i koronkowa góra była już doszyta
20 minut i tiulowy dół został do sukienki doszyty (nawet go nie pocięłam .... stąd ten ogromny tren :)
Opaska na włosy - 5 minut od pomysłu do zawiązania na włosach. 

Tak naprawdę najwięcej czasu zajęło mi przygotowanie czerwonego dywanu i całej scenerii sesji. BO sesja miała mieć ściankę z logo solenizantki/ jubilatki/ organizatorki.
W drukarce tusz wysechł, musiałam wykorzystać elektronikę - telewizor :)
Ukrycie telewizora okazało się największym wezwaniem, i najwięcej się przy tym namęczyłam choć tak naprawdę te schody ledwie widać :)
CDN

And finally  glamor  session - this time it was celebration of someone achievement on instagram :)
And again an impression - I don't have ball dresses !!!
How I don't have them !!!
Well, I know the answer - a ball gown is a lot of work, a lot of storage space and only a one-time session.
But again  I'm not in a hopeless situation - I have an unfinished little black dress. Thid is a good base :)
10 minutes and the lace top was sewn to the dress
20 minutes and the tulle bottom has been sewn to the dress (I didn't even cut it ... this is the reaon for a huge train :)
Hairband - 5 minutes from idea to tying it on doll's hair.

In fact, the most time   it took to prepare the red carpet and the whole session scenery. Because the session was to have a wall with the logo of the celebrating person / organizer.
The ink in my printer dried up, I had to use electronics replacement- a TV set :)
Hiding the TV turned out to be the biggest challenge, and I got tired of it the most, although in fact these stairs are barely visible :)
TBC













czwartek, 29 lipca 2021

w kratkę

Odnoszę wrażenie ze w tym roku lato mamy trochę dupowate.
Tak naprawdę jest koniec lipca, a ja do tej pory nie poczułam letniego sezonu.
Dziś to samo. Jak słońce pojawi sie na krótką chwilę, natychmiast pojawia się wiatr i przykrywa e świeżo napędzonymi chmurami.  I tak "all over again" w kółko macieju. Nawet nie mogę zaplanować odświeżenie drewnianej ławki, bo albo żar, albo deszczowe chmury - oba warunki pogodowe wręcz wymarzone do malowania drewna na świeżym powietrzu...
Taka durna pogoda w kratkę.

I have the impression that we have a dick summer this year.
It's actually the end of July and I haven't felt the summer season so far.
It's the same today. As soon as the sun comes up for a short while, the wind immediately appears and covers it with freshly fueled clouds. And this happens all over again, the whole day. I cann't even plan to refresh a wooden bench, because either it is heat or rainy clouds - both weather conditions are perfect for painting wood in the open air ...
Such stupid checkered weather.

A skoro pogoda w kratkę, to niech chociaż dzisiejsza sesja do niej pasuje i też będzie w kratkę.
Mamy dzisiaj nowy top
Kiedy go szyłam wydawało mi się ze to całkiem udana część garderoby. Ostatnio często wykorzystuje to rozwiązanie w moich górach. I  jestem z nich dumna. Bardziej lub mniej ale ciągle dumna.

And if the weather is  checkered, I have decided to match it with  today's session.
We have a new top today
When I was sewing it, I thought it was quite a successful piece of clothing. Recently, I often use this solution in my tops. And usually I'm proud of them. More or less, but still proud.


Dzisiaj jestem dumna mniej. Jest jak jest.
No i mój top jest jasny, ma dużo białego, nawet na tej malej ilości materiału widać kratę.
Na tym jednak koniec pozytywów.
Na całe szczęście pod ręką był Harry Potter i zamiast zamartwiać się:
a) bardzo przeciętną stylówką
b) brakiem słońca
c) brakiem prawdziwego lata
można w księżniczkowej opasko-koronie przenieść się w magiczne mury Hogwartu :)
Dobrze że przynajmniej jest wiatr i  buja na hamaku

Today I am less proud. It is how it is.
And my top is bright, it has a lot of white, even on this small piece of material you can see a check.
However, this is the end of the positives.
Fortunately, Harry Potter was near and instead of worrying about:
a) a very poor styling
b) lack of sun
c) the lack of real summer
you can climb into the magical world of Hogwarts in a princess crown/headband :)
It's good that at least there is wind and it moves the hammock

Kolekcja / Collection: no name
Model: Ania














środa, 10 marca 2021

Sesja z okazji dnia kobiet

Wiecie że otworzyłam konto na instagramie. Nie dla lalek, prywatne. Ale że już się pojawiło, przy okazji powstał też Dex w tamtej rzeczywistości.
Czy lubię lalkowego Instagrama? Trochę mnie rozczarowuje. Nie wiem co sobie dokładnie wyobrażałam o tym miejscu ale to zupełnie nie jest "to".
Zdjęcie, krótki komentarz, kilka # i gotowe. Puszczasz fotę w świat. 
Taka trochę oszczędność czasu w porównaniu z sesjami, wyjście awaryjne przy braków pomysłu na kolejne fotki.

You know I've opened an instagram account. Not for dolls, private. But since it had appeared,  by the way, Dex was also created in that reality.
Do I like Barbie Instagram? It disappoints me a bit. I don't know what exactly I've imagined about this place but it's not "it.
One photo, a short comment, a few #, and it's ready. You sent a photo into the world.
Such a time saving compared to sessions, an emergency exit when there is no idea for further photos. 

Po pierwsze 
nie tak bardzo w świat, raczej na ekrany obserwujących. 
Po drugie
to nie tylko kilka hasztagów tam są i wpisy tworzące opowieści okraszane przy okazji  sesją zdjęciową 
Po trzecie 
I chyba najgorsze, przynajmniej z mojej perspektywy, to trochę zbyt pojemny kosz. Kiedy szukam #barbie znaleziska pod tym hasztagiem potrafią mnie zaskoczyć (nie tylko pozytywnie). Wydawało mi się też, że to będzie bardziej miejsce +18, a okazuje się że niekoniecznie.

First
You don't send photo to the world, but rather to the screens of your watchers.
Secondly
there are not only a few hashtags there and entries that create whole  stories, accompanied by a photo session
Thirdly
And probably the worst, at least from my perspective, is that this basket  is a bit too capacious. When I look for #barbie the finds under this hashtag can surprise me (not only positively). It also seemed to me that it would be more of a +18 place, but it's not.

Więc dlaczego tam jestem nadal skoro tylko narzekam? 
Mimo wszystko konto mnie inspiruje ☺️ i nie tylko pomysłami które można skopiować, ale przede wszystkim wyzwaniami. Ustrzeliłam sobie insterke która każdego tygodnia wymyśla  "challenge" na poniedziałek. Oczywiście nie ma nic złego w fotografowaniu kolejnych ubranek, mebelków czy wnętrz lub zewnętrz ale rzucenie hasła np "White" może zainspirować do niecodziennych zadań, wyciągając że strefy komfortu. 

So why am I still there when I'm only complaining?
Nevertheless, the account inspires me ☺️ and not only with ideas that can be copied, but above all it challenges me. I have found an insterlady that comes up with a "challenge" for every week Mondays. Of course, there is nothing wrong with photographing  clothes, pieces of furniture or interior or exterior, but slogan, for example "White", may inspire you to unusual tasks, taking out from the comfort zones.

Dzisiejsza sesja jest właśnie inspirowana "girly" poniedziałkiem, która miała pokazać że jesteśmy różne, czasem nawet bardzo. Różnią nas kolor, styl ubierania, upodobania, zainteresowania, sposób na życie, ale wszystkie musimy pamiętać że każda z nas jest piękna, wyjątkowa, silna.  Świat rządzony przez same kobiety byłby zdecydowanie lepszy.

Today's session is just inspired by "girly" Monday, which should show that we are different, sometimes even very much. We are different with colors, style of dress, preferences, interests, way of life, but we all have to remember that each of us is beautiful, unique, strong, A world ruled by women themselves would be much better. 

Kolekcja / Collection: no name
Model: Rubie, Gigi, Polly, Riri, Hope, Tesa, Zara