Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2023

Spacer debiutanki

Alex...
No właśnie Alex, zasiadłam do posta i naszła mnie refleksja czy ona w ogóle pojawiła się kiedykolwiek na tym blogu. Bo jest u mnie przynajmniej od trzech lat, bo pamiętam że robiłam jej już jakieś sesje, ale na pewno nie często. Bo na dzisiejszych zdjęciach wygląda świetnie i jeśli jest taka fotogeniczna, to czemu nie bywa na sesjach tyle często na ile  zasługuje. 

Alex...
Well, Alex, I sat down to the post and I had a reflection whether she ever appeared on this blog at all. Because she's been with me for at least three years, because I remember that I've done some sessions with her, but certainly not often. Because in today's photos she looks great and if she is so photogenic, then why doesn't she attend  my sessions as often as she deserves.

Kupiłam ją sobie na święta. I to o niej bardzo dobrze pamiętam. Niestety na jej niekorzyść.  Moje świąteczne Barbiowe zakupy bywają często impulsywne. Skoro i tak mam bardzo duże wydatki z konta w tym okresie, to jedna czy dwie Barbie w tej masie zakupów jakoś się bardziej usprawiedliwiają :)
I może się zdarzyć że jakaś lalka trafia do mnie pod choinkę bo:
- nie znalazłam jakieś fajniejszej,
- bo była maxi tania
- bo ma fajne buty, fajne okulary, grzywkę, lub fajny kolor włosów (patrz Carmen).

I bought her for Christmas. And I remember it very well. Unfortunately, to her detriment. My Christmas Barbie shopping is often impulsive. Since I have very high expenses from the account in this period , one or two Barbies in this mass of shopping somehow justify themselves more :)
And it may happen that a doll goes under my Christmas tree because:
- I haven't found a nicer one
- because doll was super cheap
- because doll has cool shoes, cool glasses, bangs, or cool hair color (see Carmen).

Z jakiego powodu Alex jest u mnie?
Na pewno tania była jej głowa :) - ostatecznie takie szczepione na ciałka MTM Barbie są jednymi z droższych, ale w mojej głowie zakup ciałka to już nie fanaberyjna chęć posiadania nowej Barbie  i taki zakup się już nie liczy.
Oprócz taniej głowy przemówiły do mnie jej duże loki i fale. Chciałabym mieć dużo lalek z pięknymi lokami ,wiec zawsze będę miała do nich słabość.
Te dwie rzeczy pamiętam.
Możliwe że jej bardzo niebieskie oczy były dodatkowym atutem, ale tego nie jestem pewna.

Why is Alex here with me?
Surely her head was cheap :) - of course finaly Barbies fashionistas on MTM bodies are one of the most expensive, but in my mind buying a body is no longer a whimsical desire to have a new Barbie and such a purchase does not count anymore for me.
In addition to the cheap head, her big curls and waves spoken to me. I would like to have a lot of dolls with beautiful curls, so I will always have a soft spot for them.
I remember these two things.
It's possible that her very blue eyes were an asset, but I'm not sure.

Lalka przyjechała, pod choinką przeczekała parę dni do finału , a po wyskoczeniu z pudełka jej loki okazały się klapą, jak wszystkie loki (z wyjątkiem Sophie) do tej pory.
Włosy są bardzo długie, bardzo gęste, ale wyglądały bardzo słabo.
Może to powód dla którego nie zabierałam jej często na sesje.
Dodatkowo, przez ostanie pół roku, w ramach próby ratowania jej fryzury siedziała w cieniutkich warkoczykach, a to "blokowało" jej karierę :). 
Ale chyba ostatecznie się opłaciło.

Wspomniałam Wam już że w te święta postanowiłam zrobić nieco porządku z lalkowymi włosami i kilka lalek straciło nieco na swojej długości.
Alex za to rozpuściłam warkoczyki i ze świeżymi falami trafiła od razu na sesję.

The doll arrived, waited under the Christmas tree for a few days until the finale, and after jumping out of the box her curls turned out to be a flop, like all curls (except Sophie) so far.
The hair is very long, very thick, but it looked very weak.
Maybe that's why I didn't take her to sessions often.
In addition, for the last six months, as part of an attempt to save her hairstyle, she was sitting in thin braids, and this "blocked" her career :).
But I guess it paid off in the end.

I've already mentioned that this Christmas I decided to tidy up my dolls' hair and a few dolls lost a bit of their length.
Alex, on the other hand, lost her braids and with fresh waves she went straight on the session.

Tym razem moja siostra nie tylko ja ubrała, ale jeszcze ją ustawiała.
Każda poza jest tutaj jej autorstwa i to "zajebisty" debiut. 
Nie pamiętam żebym ja kiedykolwiek tak fajnie ustawiła lalkę.
Ona ma więcej talentu niż ja talentu i doświadczenia w sumie.

Na tym samym spacerze ja miałam drugą lalkę, ale jej zdjęcia wyszły tak fatalnie (szczególnie w porównaniu z Alex)  że sesja wylądowała w elektronicznym koszu. 

This time my sister not only dressed her, but also set her up.
Every pose is hers and it's an awesome debut.
I don't remember ever setting a doll so nicely.
She has more talent than I have talent and experience combined.

On the same walk I had a second doll, but her photos turned out so badly (especially compared to Alex) that the session ended up in the electronic trash.
 

l tak, sprawdziłam, Alex była na tym blogu raz jeden jedyny, na zbiorowej sesji, gdzie jej prawie nie widać (jeszcze w kiepskich włosach 😄)
Cieszę się zaem że na swój prawdziwy debiut ma taką super sesję.

And yes, I've checked, Alex was on this blog only once, on a collective session, where you can hardly see her (yet with bad hair 😄)
I am glad that he has such a great session for her real debut.

Collection:
Model: Alex








poniedziałek, 23 stycznia 2023

Mój książe?

Dziś dzień Wyjątkowy :)
Wyjątkowy z dwóch powodów.
Bo po pierwsze wymyśliłam dzisiaj piękne święto: Dzień Wnuczki i Wnuczka. Był dzień Babci, dzień Dziadka, naturalnie wypada żeby dziś był dzień ich wnusiów. Czyli także mnie 😁

Today is a special day :)
Unique for two reasons.
Because first of all, I've invented a beautiful holiday today: Granddaughter and Grandson Day. It was Grandma's day, Grandpa's day, it's natural to have grandchildren's day today. So also I'm celebrating this holiday 😁

A po drugie dziś po raz pierwszy mam post na insta i równocześnie wpis na blogu z tymi samymi zdjęciami. A i nie byle kogo mamy tu dzisiaj...
Jest facet - rzadkość na blogu.
Facet i to na dodatek rudzielec -  a połączenie tych dwóch rzeczowników przynajmniej w Internecie czy prasie brukowej jest ostatnio trendy..
A jeśli jeszcze dorzucę imię: Harry ...... ROZBIJAM BANK 😄
Ola Boga, u mnie na blogu prince Harry ??!! 
ach, troszkę mnie poniosło z budowaniem atmosfery napięcia. 
Oczywiście potwierdzam że Harry tu dziś będzie, potwierdzam że Harry jest rudzielcem, ale u mnie to żaden ksiażę, a MBR Ken.

And secondly, today is the first time I have post on insta and, at the same time, a blog post with the same photos. And not just anyone we have here today...
There is a guy - a rarity on the blog.
A guy, a redheaded guy - combination of these two nouns, at least on the Internet or in the tabloid press, has recently been trendy..
And if I add a name: Harry...... BOOM 😄
O Goshhh, prince Harry on my blog ??!!
Ah, I went  to far building the atmosphere of tension.
Of course, I confirm that Harry will be here today, I confirm that Harry is a redhead, but it's not a prince, but MBR Ken

Ma na sobie mojej roboty spodnie - tak, one mi wyszły i jeśli mam jakiegoś Kena obfotografować, to często te gatki są moim pierwszym wyborem.
Sweter to też moja praca :) 
Oversize'owy z założenia wyszedł... tak jak chciałam. Oversize'owo.  
Dzisiaj, z rocznej perspektywy, na zdjęciach widzę że jest nieco kolorowy.... choć robiąc go i obfotografując jeszcze tego nie widziałam., ale chyba mi to nie przeszkadza.

He's wearing my hand-made pants - yes, they look quite good, and if I'm going to photograph a Ken, these pants are often my first choice.
Sweater is my job too :)
Oversize by design came out ... just as I wanted. Oversize.
Today, from a year perspective,  I see, in the photos, that it is a bit colorful ... although when photographing  I haven't seen it, but I don't think it bothers me.

Czy zestawienie buraczkowego z turkusowym i z rudym nie było lekko ryzykowne?
Chyba nie, tym bardziej że jakoś gra na zdjęciach.

Wasn't the combination of beetroot turquoise and ginger a bit risky?
Probably not, look at photos.

Za to na pewno ryzykowne było podjęcie się kolejnej męskiej sesji, bo moi Panowie zazwyczaj  pozbawiani są męskości moim pozowaniem. Duży luźny sweter miał mu dodać męskiego nonszalanckiego luzu. Miał w nimbyć być taki super cool.   

A jak wyszło?
Na pewno Hary nie jest pełnym kastratem :) a to dla mnie już duży sukces.

However, it was definitely risky to prepare another male session, because my men are usually deprived of their masculinity by my posing. A large loose sweater was supposed to give him a manly nonchalant slack. He was supposed to be super cool in this sweather.

How did it go?
For sure Hary is not a full neuter :) and this is already a big success for me.

Collection:

Model: Harry









sobota, 21 stycznia 2023

Carmen

W 2022 zaszalałam z lalkami.
Chociaż nie, źle się wyraziłam, bo gdyby pozostałe 11 miesięcy wyglądało tak jak grudzień, rok 2022 zakończyłby się dla mnie  60-cioma nowymi lalkami :)
Zatem w grudniu 2022 zaszalałam z lalami
A tak jest ich piątka, ale za to jaka grudniowa piątka.

In 2022, I went crazy with dolls.
No, no, no no, I was wrong, because if the remaining 11 months would look like December, 2022 would end with 60 new dolls for me :)
In Dcember 2022, I went crazy with dolls
And yes, that means I have five new dolls, but that is a special December Five.

We wcześniejszym wpisie poznaliście już Olivię, dziś  Carmen -czyli Barbie extra w niebieskim panterkowym futerku. Mój prezent bożenarodzeniowy.
Nie mam jej zdjęć w oryginalnym ubranku. Nawet o tym nie pomyślałam. Panna natychmiast została uwolniona przeze mnie z pudełka, a kiedy ja zajęłam się oglądaniem gadżetów dołączonych do lalki- Boże te zwierzątko było koszmarne - siostra od razu uwolniła ją z ubrania. 
Bo umówmy się, tej lalki dla ubrania nie kupiłam, to zupełnie nie moja bajka. Może jakimś cudem futerko mignie na sesji czy dwóch, choć będzie musiało być to jakiś ciekawe wyzwanie Instagramowe,  ale spodnie never :)

In the previous post you have already met Olivia, today Carmen - Barbie extra in blue leopard fur. My Christmas present.
I don't have pictures of her in her original clothes. I didn't even think about it. The lady was immediately freed be me from the box, and when I looked at the gadgets attached to the doll - God, that pet was a nightmare - my sister immediately freed her from her clothes.
Because let's face it, I didn't buy this doll for clothes, it's not my thing at all. Maybe by some miracle the fur will flash in one session or two, but pants will not :)

Będę szczera, kupiłam ją dla koloru włosów, odrobinę dla wielkich srebrnych kolczyków i fajnych okularów przeciwsłonecznych, ale głównie dla włosów.
Tylko czemu one są tak absurdalnie długie???
Po co? Na co? Do czego? Nawet na pudełku  narysowana Barbie ma krótsze warkoczyki, a w realu włosy do kostek. Nie rozumem tego.

'll be honest, I bought her for the hair color, a little bit for the big silver earrings and cool sunglasses, but mostly for the hair.
But why are they so ridiculously long?
For what? For what? For what? Even Barbie drawn on the box has shorter braids, and in real life her hair is ankle-length. I don't understand it.

Więc biedna Olivia zaraz po rozebraniu wpadła pod nożyczki.
No i teraz wygląda.....
Dumną, posągowa, seksowna, po prosty piękna.
I po sesji dodam że fotogeniczna. 
Na tej sesji jest jeszcze na oryginalnym ciałku Fashinista, ale w realu jest już na MTM.

So poor Olivia  right after undressing, lost als big part of her hair.
And now she looks.....
Proud, statuesque, sexy, simply beautiful.
And after photo session I will add that she is als photogenic.
In this session he is still on her original Fashinista body, but in real life she is already on MTM body.

Podoba mi się teraz i to bardzo.
Czemu Mattel poszedł z nią w taki extra exstawagancki , grunge'owy styl?
U mnie ma zwykłą czarną bawełnianą bluzkę i najprostszą z prostych spódnic a można ją w  tym wydaniu schrupać, przepraszam, delektować się jej pięknem. 
I zapraszam Was do tego delektowania. 😄😊😇

I like her now very much.
Why Mattel choosed for her such an extravagant grunge style?
On my photos, she has a simple black cotton blouse and the simplest of simple skirts and you can  enjoy her beauty. 😄😊😇

Collection:
Model:Carmen








I tym samym zapisujęsię do lenkoweg wyzwania :)



niedziela, 15 stycznia 2023

Nowy Rok

Chciałabym zacząć nowy rok od deklaracji że się z blogiem i Wami przeproszę i będziemy się tu spotykać częściej, ale się chyba nie odważę.
Już za dużo tych deklaracji, za dużo przeprosin, a blog jak utknął, tak utknął...

I would like to start the new year apologizing and with a declaration that I will see You here more often, but I don't think I dare.
Too many declarations, too many apologies till now and the blog stucked.

Ale nie dlatego że nie chcę lalkować. Zdjęcia się robią, Instagram czasem częściej, czasem rzadziej, jednak się uaktualnia, ostatnio dwie kanapy się zrobiły, kilka nowych ścian do lalkowych dioram jest gotowych, aktualnie mam rozgrzebane bożonarodzeniowe stroiki :) i kilka ukończonych wełnianych sweterków. Nie wspomnę o kilku nowych barbiowych zakupach :D
Nawet była zbiorowa wizyta lalek u fryzjera, a dokładniej fryzjerki.
Jedyne czego nie było to sposobności żeby zasiąść do komputera.

But it's not because I don't want to spend time in doll's world. Pictures are taken, Instagram sometimes more often, sometimes less often, but it's updated, recently two sofas have been made, a few new walls for doll dioramas are ready, currently I'm working on Christmas decorations :) and I have a few finished woolen sweaters. Not to mention a few new barbie purchases :D
There was even doll's collective visit to the hairdresser.
The only thing missing was the opportunity to sit down at the computer.

Z tego też powodu dopiero dziś życzę Wam kreatywnego, pełnego nowych pomysłów, pełnego zdrowia i spokoju 2023 roku, a życzeniom towarzyszy Anastazja - jedna z tych Panien które zaliczyły fotel u rodzinnej fryzjerki:)
Od jej zakupu razem z siostrą myślałyśmy o obcięciu jej włosów. Oryginalnie ma ich tyle, że ciężko było ją w cokolwiek uczesać, na dla mnie osobiście miała dodatkowo dosyć "naburmuszoną" buźkę z wydętymi usteczkami a fryzura na "boba" mogła ją ocieplić.
I ociepliła :) a że przy okazji zawsze mam gotową fryzurę na spontaniczną sesję, to mamy tu tylko "win-win" sytuację.

For this reason, today I wish you a creative, full of new ideas, full of health and peace Year 2023, and wishes are accompanied by Anastasia - one of those ladies who visited the family hairdresser :)
From the first day, my sister and I have been thinking about cutting her hair. Originally, she has too many hair, for me personally she had a rather "snarled" face with pouty lips and the "bob" hairstyle could have warmed her up.
And warmed up :) and I always have a ready-made hairstyle for a spontaneous session, so we only have a "win-win" situation here.

A czy podoba się Wam moja sylwestrowa kreacja?
Jak bardzo zrobiłam się z niej dumna kiedy dowiedziałam się ze fuksja to kolor 2023 roku. No siedzę w trendach... mam wyczucie, modową intuicję.
... mam tę moc, jestem trendseterką :)

Do you like my New Year's Eve outfit?
How proud I became when I found out that fuchsia is color of 2023. Well, I'm into trends... I have a feeling, a fashion intuition.
... I have this power, I'm a trendsetter :)

Szkoda tylko ze sukienka byłą jednorazowego użytku ...
Tak, przyznaję się, została uszyta, choć chyba bliższe byłoby określenie "zszyta", na potrzebę selwestrowej / noworocznej sesji. Pewnie że od czasu do czasu myślę o uszyciu ekstrawaganckiej sukienki balowej, ale wtedy wyłazi ze mnie pragmatyzm:
1. Jak często będziesz ją obierała?
2. Jak dużo miejsca będzie zajmowała w lalkowej szafie?
3. Ile czasu zajmie ci jej uszycie ubrania dla jednej małej sesji?
4. Zmarnujesz metry materiału z których mogłabyś mieć mnóstwo wielorazowych ubranek
I rezygnuję, a kiedy przychodzi raz do roku sylwester czy inna balowa okazja, trochę kombinuje.  To jest właśnie ta magia sesji fotograficznych, że pewne kłamstewka mogą być skutecznie ukryte :)

It's a pity that the dress was one time dress ...
Yes, I admit, it was sewn, although I think it would be more accurate to say "stitched", for the New Year's session. Sure, from time to time I think about sewing an extravagant ball gown, but then pragmatism comes out of me:
1. How often will you wear it?
2. How much space will it take up in a doll's wardrobe?
3. How long will it take you to make her clothes for one small session?
4. You will waste meters of material from which you could have a lot of reusable clothes
then I give up, and when New Year's Eve or another ball occasion comes once a year, I do some scheming. This is the magic of photo sessions that some lies can be effectively hidden :)
 

Kolekcja:
Model: Anastasia








niedziela, 21 marca 2021

Bezpiecznie = nudno

Nie każda moja sesja jest udana, i nie każdy prezentowany zestaw ubranek jest fajny.
Przyznaję, zdarzają mi się wpadki zarówno w pierwszej jak i drugiej sytuacji, ale katastrofą jest zaliczeniu obu wpadek na jeden sesji.
I niestety to też mi się zdarza.

Not every photo session is successful, and not every set of clothes n this blog is cool.
I admit, I have mishaps in the first and second situations, but it is a disaster to have both mishaps in one session.
And unfortunately it also happens to me.

Latem, kiedy dzień jest długi, kiedy naturalne światło jest do późnego wieczora dużo łatwiej o przemyślane i dopracowane sesje.
Wracając nawet po 18:00 jest jeszcze bardzo dużo czasu na mały spacer, na polowanie fajnego zakątka do sesji, nawet na zmianę koncepcji gdy podczas sesji coś nie chce zagrać.
Zimą natomiast zamiast skupiać się na jakości i pomysłowości, toczę nierówną walkę z czasem i warunkami pogodowymi. 

In summer, when the day is long, when the natural light is late in the evening, it is much easier for well-thought-out and refined sessions.
Coming back even after 6 p.m., there is still a lot of time for a short walk, for hunting a nice corner for the session, even for changing the concept when something does not working during the session.
In winter, instead of focusing on quality and ingenuity, I fight an unequal battle with time and weather conditions.

Jak tylko pojawi się odrobina śniegu (o ile cokolwiek jeszcze widać na zewnątrz), bo to nigdy nie następuje w czasie weekendu - takie prawo Murphiego:
-  biegiem po lalki, 
- wybór bezpiecznego = zachowawczego = nudnego = smutnego zestawu ubranek 
- i biegiem na pierwszą możliwą lokalizacje. 
Bo za chwilę przestanie padać, bo już zapada zmrok, bo nie ma nawet chwili  by pomyśleć czy nie lepiej byłoby ........
To samo dotyczy pozowania lal.

As soon as there is a bit of snow (if anything  is still visible outside after getting dark), because it never happens during the weekend - a Murphy's law:, 
- I'm running for the dolls, 
- choosing a safe = conservative = boring = sad set of clothes 
- and funning to the first possible location. 
Because in a moment it will stop snowing, because it is already getting dark, because there is not even a moment to think if new better place is needed ........
The same goes for the doll pose.

No właśnie i dzisiaj jest taka sesja.
Zestaw bardzo zachowawczy, przez to szary nudny,  i mierny.
Może musztardowe spodnie wniosłyby nieco koloru, może czerwone spodnie dodałyby sesji życia. Może białe kozaczki dodałyby pieprzu.
Dziś - kiedy myślę "na chłodno" o tej sesji, już rzuciłam wam trzy nieco odważniejsze propozycję,  ale na chłodne myślenie nie ma miejsca przy walce z zimowym czasem.
I wieje tu smutkiem, i wieje pospolitością i po prostu jest słabo.

Często zastanawiam się czy gorsze sesję powinny być publikowane, ale
1. na zdjęciach jest śnieg, a że to coraz rzadsze zdarzenie pogodowe w mojej strefie klimatycznej - warto je upamiętniać
2 podobno najlepiej uczymy się na błędach, więc oglądajcie moje i być może nie popełnicie swoich.

Well, today we have this kind of session.
The set is very conservative,  gray, boring and mediocre.
Maybe mustard pants would add some color, maybe red pants would add some life . Maybe the white boots would add pepper to your session.
Today - when I think without pressure about this session, I have already made  three bolder propositions, but under time pressure there is no place for thinking..
So You see sadness, vulgarity and it is just weak.

I often wonder if a worse session should be posted here, but
1. there is snow in the pictures, and since it is an increasingly rare weather event in my climate zone - it is worth commemorating it
2 supposedly we learn best from mistakes, so watch mine and maybe you won't make yours

Kolekcja / Collection: no name
Model: Eve













czwartek, 4 marca 2021

Krata

To póki jeszcze mamy zimę za oknem podzielę się z Wami kraciastą sesją.

Because we still have winter outside, I will share with you the checkered   session.

Choć spodnie pojawiły się tutaj nie raz, to niespodzianka!!! kamizelka powstała pierwsza, a dzisiaj dopiero jest jej premiera. Dlaczego? Została zakwalifikowana przeze mnie jako wyrób nieudany. Czemu zmieniłam o niej zdanie? Nie zmieniłam ;) nadal uważam że mi nie wyszła, ale jakoś tak wyjątkowo można ją znieść w towarzystwie spodni z tego samego materiału. I nawet zabawnie wygląda ten zestaw.

Although pants have appeared here more than once, it is a surprise !!! the vest was made first, and today has its premiere. Why? I have classified it as a failer. Why did I change my mind about it? I haven't ;) I still think that it didn't work out, but somehow you can bear it so exceptionally in the company of pants made of the same material. And it even looks funny.

😊

Myślę że to jej pierwszy i ostatni występ. Niemniej jednak tu zawitała

A reszta to nic nowego.  

I think this is her first and last appearance. Nevertheless, she came here.

Kolekcja / Collection: no name
Model: Polly