Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2023

Pomarańczowy gorset

No i nie uniknę tu instagrama. Nie da się.
Szczególnie że niestety to on jest moim kołem napędowym i w pierwszej kolejności zapasy energii idą właśnie na zdjęcia inspirowane przez instagram, potem na miniatury, blog jest na końcu.
To właź instagramie i otwórz swoje tajemnice przed nami…..

Abra kadabra, czary mary
Otwieraj wrota Instagramie stary.

A otwieraj na sesji w pomarańczowej bluzce/gorsecie w sesji „wyzwaniowej” instagrama 😃

And I can't avoid instagram here. It's not possible.
Especially that, unfortunately, Insta is my driving force and my energy reserves firstly go to photos inspired by instagram, then to mini clothes and accesories, the blog is at the end.
So dear instagram reveal your secrets to us.....

Abra cadabra, mary's spells
Open the Instargam your gates

And open the session in orange blouse / corset one of instagram "challenge" session 😃

Gorset/bluzeczka miała być superaśna. Inspirowana pewnym glamour zdjęciem z internetu. Oryginału nie mogę już znaleźć w swoich zasobach, więc włączcie swoją wyobraźnie. Gotowi? Jedziemy!
To zobaczcie piękną modelkę, z boskim ciałem, powyginaną w najlepszej dla prezentowanego stroju pozie.
A strój? Równie piękna historia.

The corset/blouse was t be amazing. Inspired by a certain glamor photo from the internet. I can't find the original in my resources anymore, so use your imagination. Ready? Go!
Try to see a beautiful model, with a divine body, bent in the best pose for the presented outfit.
And the outfit? An equally beautiful story.

Długi dzianinowy wąski dół, dopasowany do ciała do granic możliwości, na górze dopasowany gorset a do tego ogromne, ogromne, bufiaste rękawy. Cudny zestaw na  posągowej postaci, niecodzienne, nietuzinkowe rozwiązania, kobiecość aż kipi. Widzicie to?

A long knitted narrow bottom, fitted to the body to the limit, a fitted corset on top and huge, huge, puffy sleeves. A wonderful set on a statuesque figure, unusual, unconventional solutions, femininity is seething. Do you see it?

Trzeba być głupim, żeby go nie odtworzyć dla równie idealnego ciałka Barbie….
Odtworzyłam…. W pomarańczu.
Udało mi się 2 czy 3 lata temu kupić cieniutki materiał (nie pamiętam jaki to gatunek), niestety ponieważ był tylko w pomarańczowym kolorze, musiałam to przełknąć.
Wzamian za to przełknięcie  miałam mieć pięknie lejący się  cieniutki i delikatny materiał, z którego wszystko, dokładnie wszystko co uszyję, będzie leżało na lalce idealnie…..
Niespodzianka, nie leży idealnie.
Nie wiem na czym to polega, czy kiedykolwiek znajdę materiał który spełni te oczekiwania, na razie sobie odpuściłam polowanie…..

You'd have to be a fool not to recreate it for Barbie's equally perfect body….
I recreated it…. In orange.
2 or 3 years ago I managed to buy a very thin material (I don't remember what type of material it was), unfortunately because it was only in orange color, I had to swallow it.
In exchange for this swallowing, I was supposed to have a beautifully flowing, thin and delicate material, from which everything, exactly everything I sew, will lie perfectly on the doll…..
Surprise, it doesn't fit perfectly.
I don't know if I will ever find a material that will meet these expectations, for now I gave up hunting.....

Gorset miał być łatwy w szyciu. Prosta góra, bez zbędnych komplikacji, lekkie zaszewki, dodatkowo, zaszewkowo-ozdobny element i teatralne rękawy, które wcale nie muszą być doszywane do gorsetu na sztywno, dzięki czemu gorset będzie mógł być używany w zwykłych casualowych zestawach (nawet jeśli jest koloru pomarańczowego). 

The corset was supposed to be easy to sew. A simple top, without unnecessary complications, light darts, additionally, a tuck and decorative element and theatrical sleeves, which do not have to be rigidly sewn to the corset, thanks to which the corset can be used in ordinary casual sets (even if it is orange).

Czy mój gorset jest kobiecy? NIE
Czy mój gorset jest elegancki i wyrafinowany? NIE
Czy chętnie go ubieram? NIE

Is my corset feminine? NO
Is my corset elegant and sophisticated? NO
Do I like to wear it? NO

W zasadzie czekał na „kiedyś bliżej nieokreślone" a kiedyś nadeszło właśnie na instagramowe „wyzwanie” pod tytułem „orange”.
Czy moja Barbie wygląda na sesji seksownie? NIE – popatrzcie na jej nogi. Nawet Barbie może wyglądać niepięknie 😊 
Już tak zupełnie na marginesie czy to nie pocieszające że Barbie też nie zawsze musi wyglądać idealnie?
Co jest jeszcze pocieszające to fakt, że to było moje ostatnie NIE, bo samej sesji mówię TAK. Wyszła nieźle.
A jeśli dodać ze jest to sesja w kolorze pomarańczu którego totalnie nie czuję ,to zupełnie jest super 😊 😊 😊

In fact, corset was waiting for the "sometimes unspecified" and "that time" came on the Instagram "challenge" called "orange".
Does my Barbie look sexy in the session? NO - look at her legs. Even Barbie can look unbeautiful 😊
By the way, isn't it comforting that Barbie doesn't always have to look perfect either?
What is even more comforting is the fact, that it was my last NO, because I say YES to the session itself. Session came out fine.
And if you take into consideration that orange session is nt my thing, it's absolutely great 😊😊😊

Collection:
Model: Zara







wtorek, 17 stycznia 2023

U mnie święta :)

To co? siłą rozpędu niesiona jeszcze świątecznym podmuchem przedstawiam Wam moją pierwszą piankową, składana dioramę, która oczywiście wyszła nie tak jak wyjść miała....
Ale nie będę się dzisiaj nad nią, i nie będę się dzisiaj nad sobą przez nią  znęcać, bo sama dioramka była tylko drobnym tłem dla mojego na nowo zrobionego szezląga.

So? Are we keepeing holiday spirit? I present  you my first foam, foldable diorama, which looks like it should not  looks like.
But  today,  I will not bully my diorama and myself because diorama itself was only a small background for my newly made chaise longue.

Pewnie go pamiętacie, a jak nie pamiętacie to i tak nic wielkiego bo za chwilę Waszym oczom ukaże się jej niemal kopia.
Są tylko dwie rzeczy które je różnią od oryginału, w tym tylko jedna, którą widać czy szkiełkiem, czy okiem.
1. czarny ozdobny sznurek została zamieniony na ecru co bardzo udelikatniło ten mebel, ale też odebrało mu  pazur.
2. zmieniło się obicie na mięciutkie i puszyste. oryginał był zdecydowanie mniej przyjemny w  dotyku, co zapewne lalkom nie przeszkadzało, na zdjeciach tego nie będzie widać, ale mi tą nową wersję przyjemniej używać :)
3. Czego kompletnie nie zobaczycie, natomiast ja czuje, to przymocowanie wezgłowia. W poprzedniej wersji to lalki go trzymały do zdjęć a nie odwrotnie. Każda drobniutka Barbiowa dłoń, nie wspominając o całym  lalkowym torsie uginała wezgłowie. Teraz sofka jest stabilna.

You probably remember it, and if you don't remember, it's not a big deal because in a few moments you will see its almost perfect copy.
There are only two things that make the sofa different from the original, including only one that can be seen with the eye.
1. The black decorative cord was replaced with ecru cord, which made this piece of furniture very delicate, but also took away its claw.
2. the upholstery changed to soft and fluffy. The original was definitely less pleasant, which probably didn't bother the dolls, you won't see it in the pictures, but this new version is more pleasant to use by me :)
3. What you will not see at all,, is the attachment of the headboard. In the previous version, the dolls held it on photos, not the other way around. Every tiny Barbie hand, not to mention the entire doll torso, bent the headboard. Now the sofa is stable.

A co mam oprócz sofy?
Kawałek choinki. Niestety czy stety, tylko kawałek, bo okazał się  że poprzedniego roku nie zadbałam o bombki :) Jak to się stało? Nie mam pojęcia, ale fakt jest faktem, bombek brak. Może, przy odrobinie szczęścia przygotuję je na przyszły rok :)

And what do I have besides the sofa?
A piece of a Christmas tree. Unfortunately or fortunately, only a piece. It turned out that last year I didn't take care of the baubles :) How did it happen? I have no idea, but the fact is, there are no baubles. Maybe, with a bit of luck, I'll prepare them for next year :)

Mam nową lalkę. Nową-starą :) Bo znacie tą buźkę z mojego bloga, bo chętnie wybieram ją na sesje, ale to nie moja Hope.... to jej siostra bliźniaczka Olivia.
Bardzo lubię Hope za jej naturalną urodę, za śliczne dołeczki, bardzo lubiłam to w jaki sposób układały jej się włosy. Jakbym ich nie złapała, zawsze się ślicznie układały. Ale jednego nie cierpiałam. Miała strasznie dużo kleju w głowie. Co dotknęłam włosów klej wyłaził gramami a cała głowa wyglądała na tłustą. Od jednego małego dotyku.
Co ja się przy nich nakombinowałam. Moczyłam tygodniami w zimnym płynie do płukania, myłam na zimno szamponem, wczesałam i wtarłam opakowanie baby pudru we włosy. Zdjęłam głowę i drugie opakowanie baby pudru wsypywałam do głowy przez miesiąc. Niestety nic nie pomogło.
Po trzech latach postanowiłam ze czas ja zastąpić... przecież będę miała identyczna lalkę, a przy drobinie szczęścia, tym razem z włosami nieoklejonymi.
Przed świętami wyłapałam ją za 70 zeta w empiku, zamówiłam, odebrałam i..... zonk.
1. Ona jest kilka tonów ciemniejsza, jest prawie mulatką.
2. A że ona jest ciemniejsza, ma zdecydowanie ciemniejsze usta, malunek ust jest też mniejszy - usta są węższe.
3. Oczy są inne.
4. Dołeczki nie są już tak widoczne/ charakterne.
5. Brwi są mniejsze - węższe
To nie była moja Hope.  Czy mogłam zatem wyrzucić moje słodkie, tak bardzo naturalnie piękne maleństwo, o nienagannie pracującym ciałku i  stawach? NIE. 
To co mogłam zrobić? Obcięłam Hope włosy na krótkiego bob'a (może na krótkich włosach ten klej nie będzie mnie tak irytował), duplikat dostał swoje imię i pierwszą sesję.

I have a new doll. New-old doll :) You know this face from my blog. I like to choose her in my session sessions, but it's not my Hope... it's her twin sister Olivia.
I really like Hope for her natural beauty, for her beautiful dimples, I really liked the way her hair was arranged. No matter how I caught them, they always lined up beautifully. But I didn't suffer one. She had an awful lot of glue in her head. Every time I touched her hair, the glue came out in grams and the whole head looked greasy. From one little touch.

What have I done with them. I soaked for weeks in a cold fabric softener, cold washed with shampoo, combed and rubbed a pack of baby powder into my hair. I took off her head and poured a second pack of baby powder into the head during one month. Unfortunately, nothing helped.
After three years, I decided that it was time to replace her... after all, I will have an identical doll, and with a bit of luck, this time with clear hair.

Before Christmas I saw MTM doll for 70 pln in empik, ordered her, picked her up and..... zonk.
1. She is a few shades darker, almost mulatto.
2. And since she is darker, she has definitely darker lips, the lip paint is also smaller - the lips are narrower.
3. The eyes are different.
4. Dimples are no longer so visible/characteristic.
5. Eyebrows are smaller - narrower
It wasn't my Hope. So could I throw away my sweet, so naturally beautiful baby, with impeccably working body and joints? NO.
What could I do? I cut Hope's hair into a short bob (maybe on short hair this glue won't annoy me so much), and the duplicate got its name and first session.


Co jeszcze na sesji jest? 
Piękne, cudowne, amazing białe kozaki !!! :)
Jak ja długo marzyłam o takim lalkowym obuwiu. Jak dziś pamiętam wpis u Olla123 ( Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) kiedy cieszyła się zakupem Barbie z wysoko upiętym warkoczem i białych kozaczkach z małymi nowoczesnymi nadrukami w  Czeskim markecie. Aż tu kilka lat później w jednej z internetowych księgarni pojawił się okropnie kiczowaty zestaw składający się z różowej sukieneczki z nadrukiem Mario i  białych kozaczków. Niestety tylko 1sztuka była dostępna, bo w innym przypadku miałabym ich z 5 par :)

What else is in the session?
Beautiful, wonderful, amazing white boots!!! :)
How long have I dreamed of such doll shoes. I remember the entry on Olla123's blog (Blog o Barbie Fashionistas (barbie-fashionistas-foto-blog-olla123.blogspot.com) when she was happy to buy a Barbie with a high braid and white boots with small modern prints in a Czech market. But few yearsl later, in one of the online bookstores, a terribly kitschy set consisting of a pink dress with  Mario print and white boots appeared. Unfortunately, only 1 piece was available, otherwise I would have had 5 pairs of them :)

A co za to na zdjęciach jest i jest okropne? Zielona ściana.
I nie sam kolor jest okropny, bo kolor jest OK. Okropne jest to że ta okleina ma połysk a na zdjęciach wygląda to jak farba olejna u mojej babci w kuchni....
No po prostu mały koszmarek.....
Będę próbowała to jakoś okleić.

And what is on the photos  and is terrible? Green wall.
And it's not the color itself, because the color is OK. The terrible thing is that this veneer has a gloss and in the pictures it looks like oil paint at my grandma's kitchen....
Just a little nightmare...
I'll try to replace it up somehow

Collection:
Model: Olivia









wtorek, 1 listopada 2022

Boho

Pójdę za ciosem i dzisiaj z niebieskiego salonu zapraszam Was do boho sypialni.

To zupełnie nie mój styl. Ja lubię biel, srebro, szarości i błysk. Zdecydowanie wolę białe meble na wysoki połysk niż ciepło drewna. Z każdego mojego żyrandola mogłoby  zwisać 5 ton kryształków :). 
Choć szklany stół to najmniej praktyczna i przyjemna w użytkowaniu rzecz i tak 10 razy musiałabym się zastanowić czy jednak go nie kupić zamiast czegoś bardziej ciepłego  :) 
Sama mam szklane biurko.

Ciepłe, domowe, naturalne boho jest zupełnie nie w zgodzie ze mną. 

I will continue last topic and today from the blue living room I invite You to the boho bedroom.

That's not my style at all. I like white, silver, gray and flash. I definitely prefer high gloss white furniture to the warmth of wood. Each of my chandeliers could hang 5 tons of crystals :).
Although the glass table is the least practical and pleasant thing to use I would have to think 10 times whether to buy it instead of something warmer :)
I have a glass desk myself.

Warm, home-made, natural boho is completely out of my way.

Ale jak wyzwanie to wyzwania (instagramowe oczywiście). Pojawiło się hasło boho i trzeba było kombinować. Jedyną sukienkę, którą pod ten styl mogłabym podciągnąć już dawno oddałam dalej (za bardzo kusiła moją siostrę do kolejnych stylizacji), nie czuję się na siłach, żeby tworzyć boho ubranka, został mi pokój....

But what a challenge are challenges (instagram, of course). The boho challenge appeared and it was necessary to figure it out. The only dress boho styled dress was given long, lng time ago  (she tempted my sister too much to further styling), I do not feel strong enough to create other boho clothes, only room left ...

Koncepcję (będąc jeszcze w pracy) oparłam na pluszowym kremowym łóżku z wielgachnym zagłówkiem. Kremowe mięciutkie futerko, trochę dodatków - dam radę, temat jakoś uciągnę.
Niespodzianka....... kiedy przyszłam do domu i zaczęłam szukać tego pluszowego zagłówka przypomniałam sobie, ze łóżko dawno, dawno temu wyrzuciłam, ponieważ stwierdziłam że jest za wąskie na parę i nie będę specjalnie do niego szyła oddzielnych kompletów pościeli.
Do wyboru został mi łózko z wezgłowiem czarnym i brązowym.
Poszłam w brąz.
Jedyna bezowa pościel na szczęście w domu czekała, trochę kwiatków dla ożywienia  sypialni też.
I chyba na tym zakończyłabym gładkie przygotowania.....

I based my concept (beeing at work) on a plush cream bed with a huge headboard. Creamy, soft fur, a little bit of accessories - I can do it.
Surprise ....... when I came home and started looking for this plush headboard, I remembered that I threw the bed a long time ago, because I found it too narrow for a pair and I will not sew separate sets of bedding for it.
I could choose a bed with a black and brown headboard.
I went brown.
The only beige bedding was waiting at home, some flowers to liven up the bedroom too.
And I guess that would be the end of the smooth preparations .....

1. Bo ściana cieplutka, beżowa (drewnopodobna okleina) przy beżowej pościeli i drewnianym łóżku zrobiła się jakoś taka szaro-błękitno chłodna. Musiałam ją ubohowić jakimiś akcentami.

1. Because the warm, beige  wall (wood-like veneer) next to the beige bedding and wooden bed somehow turned gray and blue. I had to bohofy her with some accents.

2. Lusterka w raffi były na tamten moment genialnym pomysłem - była z nich wyjątkowo dumna. Projekt szybki, łatwy, przyjemny i wydawało mi się bardzo ładny. Dziś łapiąc perspektywę i czasu i zdęcia, jestem z nich mniej dumna.

2. Raffi mirrors were a brilliant idea at that moment - I was exceptionally proud of them. The project was quick, easy, nice and I thought it was very nice. Today, catching the  time- and photo-perspective, I am less proud of them.

3. Druga ściana została przykryta..... - podkładką pod talerze kupioną w Pepco. Oryginalnie kupiłam zestaw 2 szt podkładek ze względu na potencjalne listewki w lalkowym rozmiarze. Dziś żałuję ze w sklepie był tylko jeden zestaw bo świetnie wspiera mnie szczególnie w lalkowych mebelkach i niestety już się kończy..... 
a mogły być genialnymi roletami na lalkowe okna, mogły być świetnym budulcem na ramy do obrazów, na panelowe ściany......
Od 4 miesięcy  poluję na nie w moich Pepkach, ale niestety nigdzie ich nie znalazłam  :( 
I strasznie żałuję.....

3. The second wall was covered with ..... - a pad under the plates bought from Pepco. Originally I bought a set of 2 pads because of the potential doll-size slats. Today I regret that there was only one set in the store because it supports me very well, especially in doll furniture but unfortunately it ends ..... 
and they could have been brilliant roller blinds for doll windows, they could have been a great building material for picture frames, for panel walls .. ....
I've been hunting for them in my Pepk's for 4 months, but unfortunately I haven't found them anywhere :(
And I really regret it .....

4. Drewniany stoliczek.......

No też go nie ma - więc tak naprawdę wszytko zostało już powiedziane :)
Ale gdybym miała iść w szczegóły, to sam stoliczek wyszedł mi całkiem OK, drewniane gotowe krążki to zakup z KIK, nogi zrobiłam z bambusowej słomki zakupionej w Homla. I wszystko wyglądało nawet  naturalnie i w stylu boho, ale zachciało mi się go polakierować.....
Niestety, nie zauważyłam że na pędzelku została kropka pomarańczowej farby, która w połączniu z mod podge i krążkiem zrobiła sie różowawa........
I stolik dostał różowe maźnięcia.... 
Bardzo w stylu  boho.... :D
Na sesji został przykryty wielką tacą, ale było to jego pierwsze i ostatnie wystąpienie.

4. Wooden table .......
Well, he is thrown away - so in fact everything has already been said :)
But if I wanted go into details, the table itself came out quite OK, the wooden discs were bought from KIK, the legs were made of a bamboo straw bought from Homla. And everything looked even natural and in boho style, but I wanted to varnish it .....
Unfortunately, I did not notice that there was a dot of orange paint on the brush, which in combination with the mod podge and the wood turned pinkish ........
And the table got pink smears ....
Very boho style ...: D
I has covered it with a large tray during the session, but it was his first and last appearance.






poniedziałek, 31 października 2022

Kropka nad i

Stawiam kropkę nad "i" i dzisiaj pokażę Wam pstrokatą kanapę w pokoju w wersji blue przełamanym grey :)
Pewnie że poszłam bardzo bezpiecznie. Szarawe ściany, biały regał załadowany szarymi i niebieskimi książkami w towarzystwie równie niebieskiej blondyny.
A żeby tego było mało, dla pewności 100% sukcesu doprawiłam dioramkę zielonym kwieciem.
I jest good. No jest. Po prostu. 

I put a dot on the "i" and today I will show you a motley sofa  in a blue & gray colored diorma :)
Sure my choice was very safe. Grayish walls, a white bookcase loaded with gray and blue books, accompanied by an equally blue blonde doll.
And as if that was not enough, to be sure to have 100% success, I have spiced up the diorama with green flowers.
And it's good. It is good. Just like that.








Tak przeglądam tę zdjęcia i optymistycznie myślę też że ciepłe beżowe tło też może się sprawdzić z tą sofą. Sofka ma sporo beżu, więc może się udać.

Na razie jednak nie sprawdzę tej teorii. Zajęła mnie produkcja ścian, ale to już opowieść na zupełnie osobny wpis na który jeszcze nie jestem gotowa.  

I'm looking at these photos and I also optimistically think that a warm beige background can also work with this sofa. The sofa has a lot of beige, so it can work.

For now, however, I will not test this theory. I'm diving in  wallsproduction, but this is a story for a completely separate entry for which I am not ready yet.

A pokój powstał na potrzeby tematu właśnie "blue" na instagramie.

And the room was created for the  "blue" theme on instagram.

sobota, 29 października 2022

Zmiana look'u

Pamiętacie moją przeróbkę Ikea'owskiej sofki?
Spokojnie, nawet jeśli nie, to żaden kłopot, już biegnę z przypomnieniem.
To ta sofka. Bordowa, mięciutka, z solidnym oparciem.

Do you remember makeover of an Ikea sofa?
Easy, even if not, no problem, I'm ready with a reminder.
It's that couch. Maroon, soft, with a solid back.

A skoro ją sobie przypomnieliśmy, to muszę powiedzieć że, to już jej nie ma :)
Ale jest za to coś niego, innego i bardzie podobnego do oryginału (oryginalnego stylu ikea)
Chciałam żeby sofa miała swoją IKEA'owską duszę i formę- co to dla mnie znaczy? zdecydowanie oparcie na tym samym poziomie co boczki.
Podniosłam je jedynie drewnianymi klockami na całej długości.

And since we remembered it, I have to say that it is no longer existing :)
But there is something else, different and more similar to the original one(original ikea style)
I wanted the sofa to have its own IKEA soul and form - what does that mean to me? definitely back on the same level as the sides.
I only picked them up with wooden blocks along  entire length

.

Naturalnie dodałam miękkości w formie uszytych na wymiar wkładek z ocieplacza, które zostały do sofy przyklejone klejem na gorąco.

Of course, I added softness in the form of made-to-measure inserts made of an undersuit, which were glued to the sofa with hot glue.








Dół materiału obiciowego (poszewka na poduszkę - to mój ulubiony materiał na mebelki) przykleiłam do plastikowej formy klejem na gorąco.
Na co się jeszcze zdecydowałam?  na poduszki na siedzenie (to już  trochę mniej IKEAowe).
To podniosło odrobinę sofę (na tym tez mi zależało) i dało jej to milszy i cieplejszy wygląd. 
Ostatecznie dorzuciłam też poduszki na oparcie. Ta na wszelki wypadek.

I glued the bottom of material (pillowcase - this is my favorite material for furniture) to a plastic form with hot glue.
What else have I decided to do? Add seat cushions (it's a bit less IKEA).
This lifted the sofa up a bit (that was what I wanted too) and gave it a nicer and warmer look.
I have also added some cushions for the backrest. This one, just in case.


No i idąc za ciosem, szczególnie że zostało mi sporo materiału zrobiłam jeszcze tekturową pufę.

And following the blow, especially a lot of material  have left, I also made a cardboard pouf.





Czy jestem z tej wersji sofy zadowolona?
Na chwilę obecną tak, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, że taki wzór nie będzie łatwy do wykorzystania w sesjach.
Zobaczymy jakie będą jej dalsze losy.

Am I satisfied with this version of the sofa?
At the moment, yes, although I am aware that such a pattern will not be easy to use in sessions.
We will see what will be her further fate.

czwartek, 19 sierpnia 2021

Demolka kanapay

Ojej, ojej, ojej i dodam jeszcze Ola Boga. Popsułam swoją najpiękniejszą kanapę!!!! 

DLACZEGO!!!???

Po pierwszej to JUŻ nie była najlepsza moja sofka. Od tamtego czasu udało mi się przynajmniej dwa razy zbudować coś fajnego.

Po drugie sofka miała pewien drobny mankament, którego na szczęście nie było widać na zdjęciach, ale na dzisiejszym poziomie zaawansowania projektowego, już mi przeszkadza (i dlatego też nie zdecydowałam się sofy puścić w świat). Jej ozdobny bok nie był stabilny, co pokarze Wam na dzisiejszych zdjęciach. Pewnie że jakoś bym to przeżyła. Wystarczyło że mojej lale po prostu się o niego nie opierały. Ale....  skoro zaczęłam bawić się więcej drewnem, skoro mam też już swoje patenty na przytrzymywanie pewnych elementów (nawet budując z tektury), to czemu  nie spróbować jej poprawić. Tym bardziej że jej dół nie podobał mi się od początku.
No to ja dzisiaj żegnamy w ostatniej, przygotowanej, specjalnie dla niej sesji.
I tylko dodam, że nie tylko sofa zaprezentuje się dzisiaj godnie. Lena i czerwone balerinki wyglądają równie ślicznie. 

Oh dear, dear, dear, and let me add Oh God. I broke my most beautiful couch !!!!

WHY!!!???

Firstly, my sofa was ALREADY not the best one. Since then, I've managed to build something cool at least twice.

Secondly, the sofa had a slight drawback, which fortunately was not visible in the photos, but at my current level of design advancement, it bothers me (and that's why I decided not to let the sofa out into the world). Its decorative side was not stable, and I will show it to you in today's photos. Sure, I would have survived it somehow. It was enough that my dolls just didn't lean on it. But ... since I started to play with more wood, since I already have my patents for holding certain elements (even when building from cardboard), why not try to improve it. Especially since I didn't like its bottom from the beginning.
Well, today we say goodbye in the last session prepared especially for sofa
And I just want to add that not only the sofa will present itself with dignity today. Lena and red ballerinas look equally lovely. 










Bardzo lubię te moje przerobione balerinki, ale za żadne skarby nie chcą się trzymać na lalkowych stópkach, więc nie mogę ich zabierać na zewnątrz. 
Ach, przynajmniej cieszą oko we wnętrzach.
A moje jednokolorowe plisowanki okazały się  apteczką pierwszej pomocy przy szybkich stylizacjach. Zawsze pasują i zawsze ratują :)
Będę musiała pamiętać o tym przy kolejnej wyprawie do sklepu materiałowego.

I really like these  converted ballerinas, but they don't want to stick to doll's feet, so I can't take them outside.
Ah, at least they please the eye inside.
And my single-color pleats turned out to be a first aid kit for quick styling. They always fit and always save a day:)
I'll have to bear that in mind during next trip to the fabric store.