sobota, 9 marca 2019

Happy Birthday

My Dear Barbies,
Happy Birthday !!!!!!!!
 
No matter if You're black or white, read headed, blond or brunet, slim , tiny, toll or curvy.......
No matter if You like sporty clothes, short skirts, or ball govn, if you are fan of spring, summer or winter......
Be what you want to be, do what you want to do, live your lives, and be happy.

Moje Kochane Barbie,
wszystkiego najlepszego w dniu urodzin !!!!!!!!
Nie ważne czy jesteś bała czy czarna, rudowłosa, blondynka czy brunetka, szczupła, malutka wysoka czy apetycznie zaokrąglona....
Nie ważne czy  lubisz styl sportowy, krótkie spódniczki czy suknie balowe, czy jesteś fanką zimy, wiosny czy lata.....
Bądź kim zechcesz, rób co zechcesz, żyj pełnym życiem i bądź szczęśliwa
 






 

środa, 6 marca 2019

W wielkim berecie

Ale nie od beretu chciałabym zacząć.
Choć to blog zupełnie nie o czytaniu, mnie zdarza się czasami coś przeczytać.
I z tej okazji chciałabym tylko powiedzieć że jestem zaskoczona, ale przede wszystkim pełna szacunku i podziwu dla Empik'u oraz samej autorki "365 dni" Pani Blanki Lipińskiej. Zakwalifikowanie "swojego dzieła" jako pół kryminału wymaga ogromnej odwagi... lub ślepego samouwielbienia, bez grama samokrytycyzmu. Trzeba naprawdę mieć wysoką samoocenę żeby grafomania która nie powinna nigdy opuścić szuflady autorki wysłać do wydawcy. Nie chcę nawet wspominać o trafieniu do TOP 10 Empiku.

Coprawda w obecnych czasach wielu ludzi czuje potrzebę pisania na szczęcie większość z nich kończy na bazgroleniu na swoich blogach udostępnianych za darmo. Pani też powinna zatrzymać się na tym etapie a nie wciskać nam gniot za 39,90

In big beret
But not from beret I would like to start.
Although this blog is not about reading, I sometimes read something.
And on this occasion I would just like to say that I am surprised but, above all, full of respect and admiration for
Empik and the author of the "365 days" - Blanka Lipińska. To qualify "her work" as a half criminal requires great courage ... or blind self-love and no self-criticism ... She must really have high self-esteem to show this grapomania to the world instead of leaving this think in drawer send . I do not even want to mention that this book was in the TOP 10 Empik.
Unfortunately, in present times, many people feel the need to write, hopefuly most of them ends up  on their blogs available for free. She shoud do it that to.

Wracając do beretu.....

Włożyłam go na blond włosy Faith razem ze zrobioną w Danii (znaczy na oko, bez porównania do samej lalki) sukienką z włóczki i oryginalnych leginsach tej Barbie i białym płaszczyku stworzonym dwa lata temu.

Returning to the beret .....
I put it on Faith's blonde hair with the dress made in Denmark (meaning without measurement) from the yarn and the original leggins of this Barbie and a white coat made two years ago.


Sukienki, czy bardzie tuniki robione na drutach jakoś mi nie wychodzą. Nie wiem skąd tej fenomen. Sweterki wyglądają całkiem rozsądnie - jeszcze nie wiecie, ale udało mi się ich kilka zrobić w lutym - a sukienki zupełnie nie :(

Dresses, or more knitted tunic, somehow don't look good. I do not understand this phenomenon. Sweaters look quite reasonable - you do not know yet, but I managed to creat a few in February - and the dresses completely not :(
 

Natomiast, pewnie przez tek wielki beret, lubię tą stylizację, kojarzy mi się z Francją, a Francja z klasą i elegancją. Wam też taki styl kojarzy się z Francją?
No ubrałam lalkę, wzięłam na spacer i .... tak sobie myślę że mimo wszystko beret mógł być mniejszy.
Za to cała reszta wygląda przyzwoicie, nawet tunika - sztuczka polega na tym że częściowo płaszcz ukrył wszystkie niedociągnięcia i niedoskonałości.
 
However, probably because of this big beret, I like this stylization, I associate it with France, and France with class and elegance. Do you think that this is example of french style?
So  I took the doll for a walk and .... I think that  beret could be smaller.
But the rest looks decent, even a tunic - the trick is that partly a coat hid all the shortcomings and imperfections.


Kolekcja: no name
Modelki: Faith












 

sobota, 2 marca 2019

W poszukiwaniu wiosny

Tą sukienkę szyłam z wielką uwagą. Miała być wzorem nowego indywidualnego podejścia  do lalkowego szycia.
Seksowny biuścik, ciekawy dekolt - i prawie się udało.
Jednak prawie robi wielką różnicę.

Looking for spring
I was sewing this dress with attention. It was to be a role model for a new individual approach to doll's sewing.
Sexy breasts, interesting neckline - and it was almost succeeded.
However, "almost" makes a big difference.
 
Góra jest OK.
Proporcjonalne, estetycznie wykonane miseczki, dobrze dopasowane do wymiarów lalki.
Ładnie układające się tasiemki, leżące  nieskazitelnie na lalkowym dekolcie - to jest sztuką.
I tylko dół jakoś schrzaniłam.

Top is OK.
Proportional, aesthetically-made cups, well-matched to the dimensions of the doll.
Nicely arranged ribbons, lying immaculately on the doll's neckline - this is art.
And only bottom I somehow screwed up.

Bo schrzaniłam.
Koło to nie zawsze dobry wybór. Tym razem dół jest zbyt szeroki w porównaniu z górą. Wystarczyło wyciąć dół z półkola :( Ale mądry człowiek po szkodzie. Trudno.

Żeby ratować tą stylizację, na sukienkę narzuciłam na chwilę katanę - koniecznie muszę uszyć cos podobnego z granatowego jeansu. Do tego dorzuciłam zawsze pewniaka sesyjnego-Darię.

Because I've screded it up.
Circle is not always a good choice. This time the bottom is too wide compared to the top. It wpuld be enough to cut down the half-circle :(  But a wise man after the damage.

To save this stylization, I have added katana for a moment - I have to sew something alike from navy blue jeans and of coure perfect for all photo session - Daria 

Kolekcja: no name
Modelki: Daria
















wtorek, 26 lutego 2019

Trudne słowo - monochromtyczny

Eve nie zawsze wychodzi dobrze na zdjęciach.
Ma sesje super i ma sesje gorsze.
Zakładając że twarz jest zawsze ta sama wniosek może być tylko jeden: efekt "nie wow" to wina ubranek.....
Zresztą już mogłam Wam to udowodnić  - z idealnej figury lalki samymi ubrankami można zrobić curvy Barbie - brzydką lalkę można zrobić tym bardziej :P

Eve does not always go well in the pictures.
She has great sessions but also worse sessions.
Assuming that her face is always the same conclusion can be only one: the effect of "not wow" is the clothes fault ....
I could  already prove it to you -if I can make a curvy Barbie from the perfect doll figure - I can do an ugly doll : P
 
Na szczęście dziś jest ta lepsza sesja. 
Chciałabym powiedzieć że utrzymana jest w monochromatycznym klimacie tylko czy biały i czarny załapią się do monochromatycznej definicji?
Hmmm, pytanie warte filozofa.
A ponieważ filozofem nie jestem, za to jestem półdaltonistą, wywód pozostawiam Wam i przechodzę do sesji.


Fortunately today we have better session.
I would like to say that sessionis kept in a monochromatic climate,but black and white will can be fit a monochromatic definition?
Hmmm, the question is worth a philosopher.
And since I am not a philosopher, I am a half-blind person, I leave the argument to you and go back to the session.
 

Wydaje mi się że już  płaszcz był zaprezentowany,  to w wielkim stylu ponieważ pozwoliłam sobie przyrównać go do pepitki w stylu Chanel. Dziś się już z tego wycofuję....

Nadal utrzymuję że wełniany płaszczyk jest OK, prezentuje się całkiem dobrze, ale do Chanel to mu daaaaaleko.

Oglądam ta sobie tą moja sesje i
- cieszę się że jest słoneczna - nareszcie !!!!!!
- zastanawia mnie historia spodni. To jedne z pierwszych portek jakie uszyłam moim Barbie i są niesamowite. dużo lepsze niż te które szyję obecnie. Czy to kolejny efekt uboczny hurtowego szycia? No wstyd mi za wszystkie bieżące spodnie bo przy tych wyglądają po prostu słabo.

It seems to me that the coat was aleady presented, with big words because I allowed myself to compare it to the Chanel pepita. Today I am withdrawing from this ...
I still think that the wool coat is OK, and looks pretty good, but compare it with Chanel is a biiiiig misunderstanding.

I watch this my sessions and:

- I'm glad it's sunny - finaly !!!!!
- the history of trousers puzzles me. This is one of the first trousers  I've sewed for my Barbie and they are amazing. Much better than the ones I sew at present. Is this another side effect of wholesale sewing? Well, I'm ashamed of all the current pants because they just look weak.


Kolekcja: no name
Modelki: Eve
 










 

niedziela, 24 lutego 2019

Summer w swetrze

Macie czasem ochotę na małą domową sesję zdjęciową w ulubionych starych jeansach i nowo wydzierganym swetrze z nieco nieudana aplikacją?
Założę się że nie :)
No ale przecież ilu z Was jest plastikową lalką :) ;D :)

Would you like, sometimes, to have a small home photo session in your favorite old jeans and a newly-knitted sweater with a slightly unsuccessful application?
I bet you don't :)
Well, but how many of you is a plastic doll :) ; D :)


Summer plastikowa jest i ma taką ochotę często.
Czemu nie :)

Summer is plastic  and she often feels to have it.
Why not :)


Sweterek nienajgorszy. No też i nie najlepszy. Już wiem ile oczek powinien posiadać przód, ile tył, ile rękaw, ale nie mam za bardzo pojęcia jak te sweterki ozdabiać żeby wyglądały  unikalnie a nie jak kolejna kopia tylko w innym kolorze.

I powiem że do jeansów wystarczy......
a następne wersje mam nadzieję będą ciekawsze

Sweater is not bad. Well,  also not the best. I already know how many eyelets I should have at front, how many  at backs, how many at sleeves, but I have no idea how to decorate them to look unique and not like copy of other in a different color.

But let me say that for my  jeans this was enough ......
and the next versionswill be,  I hope, more interesting


Kolekcja: no name
Modelki: Summer